poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Gryzący problem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 maja 2007, 16:20

Wałęsające się po Białej Podlaskiej sfory bezdomnych psów pogryzły w ostatnich dniach dwoje ludzi. Tymczasem miejskie schronisko pęka w szwach.

- Przy pl. Wojska Polskiego, siedem bezdomnych psów atakowało dzieci. Wataha nie chciała przepuścić mojej córki idącej do szkoły. Psy ganiały też za rowerzystami. Przecież w każdej chwili może dojść do groźnego wypadku - martwi się pan Mirek z Białej Podlaskiej.
Artur Żukowski, komendant bialskiej Straży Miejskiej, potwierdza, że mnożą się sygnały o psach atakujących ludzi. Pod koniec ubiegłego tygodnia strażnicy dostali informację o pogryzieniu mężczyzny przy ul. Przemysłowej. Znaleźli właściciela psa. Dostał 200 złotych mandatu. Przy ul. Łukaszyńskiej został pogryziony piętnastolatek. Schwytano zwierzaka, ale nie wiadomo, kto jest jego właścicielem.
Strażnicy narzekają na ludzką bezmyślność i niefrasobliwość. - Wciąż mamy do czynienia z totalnym brakiem wyobraźni ludzi decydujących się na posiadanie zwierząt. Mamy np. duży problem z właścicielem piętnastu psów trzymanych na posesji przy ul. Gruntowej. Psy są zadbane i wykarmione. Ale nieszczepione. Przeskakują ogrodzenie i biegają po ulicy. Właściciel już kilka razy płacił mandaty. W piątek ostrzegliśmy go, że jak nie zaszczepi psów i nie zabezpieczy posesji, to zabierzemy mu stado - mówi komendant Żukowski.
Tyle że ani tego stada, ani innych bezdomnych psów nie ma gdzie umieścić. Bialskie Schronisko dla Zwierząt przy ul. Olszowej jest zapełnione. Ponad 320 zwierzaków zajmuje wszystkie budy i kojce. Chore znajdują kąt w łazience. - Udaje się nam przetrwać tylko dzięki pomocy sponsorów, którzy dają nam karmę. Największy problem mamy z brakiem samochodu dostawczego i pojazdu do przewożenia psów. Wożę je własnym autem - mówi Anna Chmiel, kierownik schroniska. Pani Anna apeluje za naszym pośrednictwem do dobrych ludzi o samochód. Choćby stary i poobijany, byle jeździł i nadawał się do wożenia zwierząt.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!