wtorek, 6 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Hakerskie numery z nacinaniem klientów na erotykę

Dodano: 16 lipca 2002, 16:34

Wielotysięczne należności za użytkowanie Internetu poprzez Telekomunikację Polską S A muszą płacić klienci, którzy twierdzą, że zostali wbrew swojej woli podłączeni na modemy z usługami erotycznymi. Od wielu tygodni walczy też bialczanin Lech O.

Wyjaśnia: - Kolega wszedł świadomie na 27 sekund na serwis erotyczny, a ja wcale tego nie szukałem. Nie wiem jak "zainfekował się” mój komputer. Stało się to jak wybrałem klawiaturą numer 0202 122 i wszedłem na kilka sekund na przeglądarkę. Musiał być ktoś między mną a centralą telefoniczną. W wykazie widnieje, że w sobotę aż od godz. 8.20 do godz. 22 miałem buszować w tym serwisie erotycznym! Uważam, że to program hakerski wczepił się na zasadzie wirusa w mój komputer. Później na bilingu zobaczyłem, że naliczono nam po 42 połączenia z 6 tysiącami impulsów. Przyszły do nas rachunki telefoniczne po 2600 zł. Takie same sumy! Zapłaciłem tylko za rozmowy lokalne. Zrezygnowałem z usług TP S.A. Poprosiłem Pion Kontaktów z Klientami Obszar Obsługi Klientów w Białej Podlaskiej o podanie właściciela numeru - mówi Lech O. Dyrektor Jerzy Kizeweter odmówił mu podania właściciela numeru internetowego serwisu erotycznego. Wyjaśnił, że żądane informacje są możliwe do uzyskania tylko na polecenie sądu lub prokuratury. Stwierdził, iż niemożliwa jest realizacja połączeń na kierunek 0700 bez wiedzy użytkownika. Lech O. nadal jednak zaprzecza, że korzystał z usług serwisu erotycznego. Twierdzi, że haker wykorzystuje łącza telekomunikacji oraz oczekuje na to, że TP SA sprawdzi czy to nie przypadkiem jej pracownik współpracuje z usługodawcą erotycznym. Żąda skierowania sprawy do organów ścigania. Kiedy próbowaliśmy skontaktować się z dyrektorem Jerzym Kizeweterem sekretarka odesłała nas do rzecznik Katarzyny Kratiuk z lubelskiej TP SA.Ta odpowiedziała nam zdawkowo, że za usługi odpowiada właściciel strony, a klienci powinni zwracać uwagę na komunikaty i ostrzeżenia serwowane im przez oferującego usługę. Ostatnio także Barbara R. korzystająca z Netii poinformowała nas, że musiała zapłacić ok. 300 zł za niechciane usługi erotyczne serwowane przez Internet. Katarzyna Wawiórko, rzecznik konsumentów w Białej Podlaskiej także zajmowała się podobnymi sprawami. Powiedziała nam, że wraz z grupą rzeczników zwróciła się do parlamentarzystów, aby usługi zaczynające się na 0 700 były blokowane, a wprowadzane jedynie na żądanie konsumentów. Wiele osób nie znających języka angielskiego klikając na ikonkę czy fragment erotycznej fotografii powoduje podłączenie się obcego modemu na stałe. Ilekroć później wchodzi do Internetu korzysta z niepożądanej usługi. Ludzie mają poczucie krzywdy i ograbienia, gdy telekomunikacja żąda później płacenia od nich ogromnych kwot.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO