sobota, 16 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Historia obrazu Matki Bożej Kodeńskiej w filmie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 sierpnia 2014, 18:45
Autor: Ewelina Burda

Historia obrazu Matki Bożej Kodeńskiej doczeka się ekranizacji. Film kręci właśnie Przemysław Häuser, reżyser m.in. serialu "Metr od świętości oraz producent "Świadectwa o Janie Pawle II.

To "Błogosławiona wina”, książka Zofii Kossak-Szczuckiej zainspirowała go do stworzenia fabularyzowanego dokumentu. - Wstępne zdjęcia reżyser realizował u nas 14 i 15 sierpnia podczas uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny- mówi rzecznik Sanktuarium Maryjnego w Kodniu o. Mirosław Skrzydło.

Według legendy, którą spopularyzowała Kossak-Szczucka, obraz Matki Bożej sprowadził w XVII w. do Kodnia, swojej głównej siedziby, książę Mikołaj Sapieha. Jak do tego doszło? Najpierw modląc się przy jej wizerunku w Rzymie, Sapieha miał doznać cudownego uzdrowienia. Dlatego postanowił zabrać obraz ze sobą do Kodnia. Jednak Ojciec Święty nie wyraził na to zgody, książę wykradł więc obraz z kaplicy papieskiej. Urban VIII, ukarał Polaka, rzucając na niego klątwę kościelną.

To skrót fabuły książki, na której opierać się będzie scenariusz filmu. - Sensacyjne dzieje obrazu, tak wspaniale opisane przez Zofię Kossak - Szczucką w powieści "Błogosławiona wina” aż proszą się o ekranizację, to historia niczym z Hollywood. Gotowy scenariusz filmowy. Aż dziwię się, że nikt wcześniej nie zainteresował się tym tematem - mówi w rozmowie z Tygodnikiem Podlaskim Przemysław Häuser.

- Dokument ma w dużej mierze nawiązywać do czasów rodu Sapiehów. Zdjęcia mają być kręcone nie tylko w Kodniu, ale również w Rzymie i na zamku w Gniewie - precyzuje o. Skrzydło. - "Błogosławiona wina” ma spore wzięcie. Książka była już wiele razy wznawiana. Jej sposób ukazania tej historii jest fascynujący, to wciąga - przyznaje rzecznik sanktuarium.

Kolejne zdjęcia mają być kręcone w Kodniu jesienią. Natomiast, film ma być gotowy za rok. - Podobno telewizja polska, a także włoska oraz amerykańska są zainteresowane obrazem - zdradza na koniec o. Mirosław Skrzydło.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Kodeń
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!