piątek, 17 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Ich zakodowany świat

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 marca 2002, 16:27
Autor: Beata Malczuk

Cierpiący na zanik mięśni bracia Marcin i Jarek są miłośnikami futbolu. Nie mogą jednak śledzić wszy
Cierpiący na zanik mięśni bracia Marcin i Jarek są miłośnikami futbolu. Nie mogą jednak śledzić wszy

Rodzina Kisielów z Białej Podlaskiej zmaga się z nieuleczalną chorobą trójki spośród siedmiorga dzieci. Jak by tego było mało, ich stadło nęka niedostatek. Postanowiliśmy chociaż na moment złagodzić ich cierpienie.

- Kiedy Marcin miał osiem lat, lekarze stwierdzili zanik mięśni, ale ja od dawna czułam, że coś jest nie tak - opowiada Małgorzata Kisiel, matka dwudziestoletniego dziś mężczyzny. - Teraz syn jest na wózku, trzeba mu ciągle pomagać - kontynuuje. Osiemnastoletni Jarek też już nie chodzi, ale jeszcze da radę poruszać wózek rękoma. Jest za to bardziej chorowity. Przeszedł ciężkie zapalenie płuc.
Trzeci z czterech synów Kisielów uczęszcza do klasy integracyjnej w Szkole Podstawowej nr 5. - Wojtek ma osiem lat. Często traci równowagę, przewraca się i wtedy leci głową w dół, ręce ma za słabe. Przy tej chorobie stopniowo wszystko wysiada - wyjaśnia pani Małgorzata.
Pozostali potomkowie są zdrowi. Najwięcej pomaga rodzicom dziewiętnastoletni Tomek. Ewa, Agata i Monika, uczennice szkoły podstawowej, też starają się ulżyć spracowanej matce. - Dla dzieci zrezygnowałam z pracy, muszę być w domu - tłumaczy Małgorzata Kisiel. Coraz jej ciężej i zdrowie już nie to. Kręgosłup daje o sobie znać. Ojciec rodziny zarabia na utrzymanie pracą palacza. Niestety, od grudnia nie otrzymuje poborów. - Tragedia. Dawniej z jego pieniędzmi radziliśmy jakoś, łatając dziury w budżecie pożyczkami. W tej chwili jesteśmy tak zadłużeni, że nie wiem, kiedy i z czego to pospłacamy - żali się pani Małgorzata. Cały ich dochód, to świadczenia w ramach pomocy społecznej.
Chorzy synowie zapełniają czas zainteresowaniami sportowymi. Piłka nożna obu fascynuje. - Kibicujemy różnym klubom. Trzeba widzieć, jak kłócimy się oglądając w telewizji mecze. Niestety, kanał sportowy Polsatu jest zakodowany, a zbliżają się mistrzostwa świata - mówią bracia.
Być może ich smutek rozjaśni się przynajmniej na chwilę dzięki korporacji Taxi Kapitol. Na naszą prośbę firma przekaże rodzinie: czajnik elektryczny, suszarkę do włosów, koc i komplet pościeli. Są to nieodebrane nagrody z konkursu, w którym główną wygraną jest samochód. Fundatorzy wszystkich nagród: Taxi Kapitol, hotel Capitol, PH Trapez, Centrum Usług Finansowych, Crobex Audio, Aklim, Champion zaakceptowali pomysł. - Z tym większą radością to zrobimy, że zbliża się Wielkanoc. To dar serca od nas wszystkich - podkreśla Mieczysław Bandzarewicz, szef korporacji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!