poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Ich zakodowany świat

Dodano: 26 marca 2002, 16:27

Cierpiący na zanik mięśni bracia Marcin i Jarek są miłośnikami futbolu. Nie mogą jednak śledzić wszy
Cierpiący na zanik mięśni bracia Marcin i Jarek są miłośnikami futbolu. Nie mogą jednak śledzić wszy

Rodzina Kisielów z Białej Podlaskiej zmaga się z nieuleczalną chorobą trójki spośród siedmiorga dzieci. Jak by tego było mało, ich stadło nęka niedostatek. Postanowiliśmy chociaż na moment złagodzić ich cierpienie.

- Kiedy Marcin miał osiem lat, lekarze stwierdzili zanik mięśni, ale ja od dawna czułam, że coś jest nie tak - opowiada Małgorzata Kisiel, matka dwudziestoletniego dziś mężczyzny. - Teraz syn jest na wózku, trzeba mu ciągle pomagać - kontynuuje. Osiemnastoletni Jarek też już nie chodzi, ale jeszcze da radę poruszać wózek rękoma. Jest za to bardziej chorowity. Przeszedł ciężkie zapalenie płuc.
Trzeci z czterech synów Kisielów uczęszcza do klasy integracyjnej w Szkole Podstawowej nr 5. - Wojtek ma osiem lat. Często traci równowagę, przewraca się i wtedy leci głową w dół, ręce ma za słabe. Przy tej chorobie stopniowo wszystko wysiada - wyjaśnia pani Małgorzata.
Pozostali potomkowie są zdrowi. Najwięcej pomaga rodzicom dziewiętnastoletni Tomek. Ewa, Agata i Monika, uczennice szkoły podstawowej, też starają się ulżyć spracowanej matce. - Dla dzieci zrezygnowałam z pracy, muszę być w domu - tłumaczy Małgorzata Kisiel. Coraz jej ciężej i zdrowie już nie to. Kręgosłup daje o sobie znać. Ojciec rodziny zarabia na utrzymanie pracą palacza. Niestety, od grudnia nie otrzymuje poborów. - Tragedia. Dawniej z jego pieniędzmi radziliśmy jakoś, łatając dziury w budżecie pożyczkami. W tej chwili jesteśmy tak zadłużeni, że nie wiem, kiedy i z czego to pospłacamy - żali się pani Małgorzata. Cały ich dochód, to świadczenia w ramach pomocy społecznej.
Chorzy synowie zapełniają czas zainteresowaniami sportowymi. Piłka nożna obu fascynuje. - Kibicujemy różnym klubom. Trzeba widzieć, jak kłócimy się oglądając w telewizji mecze. Niestety, kanał sportowy Polsatu jest zakodowany, a zbliżają się mistrzostwa świata - mówią bracia.
Być może ich smutek rozjaśni się przynajmniej na chwilę dzięki korporacji Taxi Kapitol. Na naszą prośbę firma przekaże rodzinie: czajnik elektryczny, suszarkę do włosów, koc i komplet pościeli. Są to nieodebrane nagrody z konkursu, w którym główną wygraną jest samochód. Fundatorzy wszystkich nagród: Taxi Kapitol, hotel Capitol, PH Trapez, Centrum Usług Finansowych, Crobex Audio, Aklim, Champion zaakceptowali pomysł. - Z tym większą radością to zrobimy, że zbliża się Wielkanoc. To dar serca od nas wszystkich - podkreśla Mieczysław Bandzarewicz, szef korporacji.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO