wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Ile jest masła w maśle?

Dodano: 6 lutego 2008, 16:56

Mleczarze starają się "poprawiać” masło, by dobrze się rozsmarowywało. I dodają do niego oleje roślinne.

Tyle że nie ostrzegają klientów o skutkach spożycia takich domieszek. Potwierdziła to ostatnia kontrola w sklepach.


Zofia Kochnio, dyrektor bialskiej Delegatury Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Handlowej, poinformowała nas, że podczas kontroli nabiału w sklepach kontrolerzy zakwestionowali trzy partie masła.

- W 50 kostkach masła ekstra wykryli obecność steroli pochodzenia roślinnego i zawyżoną zawartość wody (sterole obniżają poziom cholesterolu w surowicy krwi. Jednak nie każda osoba może sobie na to pozwolić i na opakowaniu produktu powinno być stosowne ostrzeżenie - red.). Inna partia, 130 sztuk masła ekstra, także zawierała sterole. Zakwestionowaliśmy to masło z uwagi na podanie w składzie wyrażenia "mieszanina tłuszczów”. Podobnie 50 kostek masła ekstra "Dobrze smarowne” miało zawyżoną zawartość tłuszczu - zauważa dyrektor.
Inspekcja skierowała do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w Spółdzielni Mleczarskiej w Białej Podlaskiej. Miałoby polegać na naruszeniu Ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia. Choć stwierdziła też sterole pochodzenia roślinnego w maśle ekstra z mleczarni w Łosicach, to jednak odstąpiła od skierowania zawiadomienia o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa do miejscowej prokuratury. IH skierowała więc w tej sprawie informację do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a obecnie prowadzi drugą kontrolę jakości sprzedawanego nabiału.

Marian Lipka, prezes bialskiej Spółdzielni Mleczarskiej, twierdzi, że nie było afery z produkowanym przez jego firmę masłem. - W markecie wykryto jakąś niewielką partię zafałszowaną tłuszczem roślinnym. Nie zgadzamy się z wynikami kontroli - mówi Lipka. I dodaje: Prowadzące badania laboratorium nie miało certyfikatu na ustalenia zawartości tłuszczu. Zażądaliśmy drugiej próby. Mamy dobre masło - zapewnia prezes.

Przypomnieliśmy, że już przed ponad rokiem prezes UOKiK zarzucił bialskiej Spółdzielni Mleczarskiej stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Mleczarnia produkowała "Ekstra Miękki mix” z etykietą podobną do masła. Prezes Lipka wyjaśnił nam, że w maju 2006 r. spółdzielnia zaprzestała wytwarzania tego produktu.

Wyniki kontroli kwestionuje też Olgierd Meysztowicz, prezes łosickich Zakładów Mleczarskich Laktopol-A. Twierdzi, że jeszcze nie ma ostatecznych decyzji pokontrolnych. - Mamy za to pozytywne wyniki kontroli przeprowadzonych przez wiele innych instytucji - zapewnia.

Także łosickie zakłady miały przed kilkoma laty kłopoty po zapakowaniu końcowej partii tzw. miksów w opakowania przeznaczone na masło. Wykryli to kontrolerzy.

POWINNI OSTRZEGAĆ

Wspólnotowa dyrektywa dotycząca znakowania stwierdza, że każdy produkt zawierający sterole powinien czytelnie podawać ich zawartość. Producent musi też zamieszczać informację o właściwościach i zastosowaniu produktu (przykładowo powinna brzmieć: Produkt przeznaczony wyłącznie dla osób pragnących obniżyć stężenie cholesterolu; Chorzy przyjmujący leki obniżające stężenie cholesterolu powinni spożywać produkt tylko pod kontrolą lekarza; Produkt nie jest zalecany dla kobiet w ciąży i karmiących piersią oraz dla dzieci poniżej 5 roku życia).

Źródło: Europejska Rada Informacji o Żywności, http://www.eufic.org/index/pl/)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!