poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Jak Biała Podlaska walczy z dopalaczami

Dodano: 23 lipca 2015, 06:51
Autor: Ewelina Burda

Prezydent Białej Podlaskiej sugeruje parlamentarzystom „wprowadzenie odpowiedzialności karnej za sprzedaż i produkcję dopalaczy” (fot. Archiwum)
Prezydent Białej Podlaskiej sugeruje parlamentarzystom „wprowadzenie odpowiedzialności karnej za sprzedaż i produkcję dopalaczy” (fot. Archiwum)

Urząd Miasta w Białej Podlaskiej przeciw dopalaczom. Prezydent Dariusz Stefaniuk (PiS) w liście do parlamentarzystów apeluje o zmianę ustawodawstwa.

– Obecnie obowiązujące przepisy prawne nie umożliwiają wyeliminowania zjawiska handlu tymi nowymi substancjami psychoaktywnymi – zwraca uwagę Stefaniuk.

Prezydent sugeruje parlamentarzystom „wprowadzenie odpowiedzialności karnej za sprzedaż i produkcję dopalaczy”. Tryb interwencji w tych sprawach opiera się na Kodeksie Postępowania Administracyjnego. Wydawane przez Inspekcję Sanitarną decyzje administracyjne zakazujące wprowadzenia do sprzedaży produktów o konkretnej nazwie oraz prowadzenia działalności nie są respektowane. Nie ma możliwości ich wyegzekwowania z powodu funkcjonowania w tych samych pomieszczeniach różnych podmiotów. Sklepy stosują wszelkie możliwe środki zaskarżenia oraz skutecznie utrudniają i przedłużają prowadzone działania poprzez wprowadzanie różnorodnych zmian” – pisze prezydent.

Problem tych substancji dotyczy także Białej Podlaskiej. 10 lipca po interwencji policji oraz pracowników sanepidu zamknięto sklep z dopalaczami przy ulicy Sapieżyńskiej. Na miejscu zabezpieczono ok. 30 opakowań środków odurzających.

– Od tamtego czasu nie mamy informacji, aby w mieście pojawiały się kolejne punkty, gdzie można kupić dopalacze – mówi Wojciech Lesiuk z Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej.

W ciągu ostatniego półrocza do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej z objawami sugerującymi zażycie dopalaczy trafiło 10 osób. – To byli głównie pacjenci oddziału dziecięcego. Mieli objawy przemijające, ich hospitalizacja była krótka – mówi rzecznik szpitala Joanna Kozłowiec. – Natomiast w samym lipcu na nasz oddział ratunkowy trafiło już 5 osób  dorosłych z podejrzeniem zatrucia dopalaczami – dodaje Kozłowiec.

Wśród nich był 20-letni mieszkaniec Miedzyrzeca Podlaskiego, który zatruł się dopalaczem Mocarz. W Polsce tym dopalaczem zatruło się już kilkaset osób. Po krótkiej hospitalizacji pacjent został zwolniony ze szpitala.

– Samorząd Białej Podlaskiej mając świadomość zagrożeń i niebezpieczeństw wynikających z używania dopalaczy podjął zintegrowane działania w tym temacie – zapewnia rzecznik prezydenta Michał Trantau. Jakie to działania? – Nawiązaliśmy współpracę z Krajowym Biurem ds. Przeciwdziałania Narkomanii w zakresie zaopatrzenia w publikacje i inne materiały informacyjne – wymienia Trantau. – Zobowiązaliśmy też placówki oświatowe do organizowania przedsięwzięć edukacyjno-profilaktycznych skierowanych do młodzieży, wychowawców, rodziców. Wystąpiliśmy  również do klubów sportowych z apelem o przeprowadzenie specjalnych spotkań z dziećmi i młodzieżą – dodaje rzecznik prezydenta.

Publikacje ostrzegające przed dopalaczami dystrybuowano także przy okazji miejskich imprez. W sumie rozdano kilka tysięcy ulotek. Działania w tym zakresie zintensyfikowały też policja oraz Straż Miejska. – Monitorujemy miejsca gdzie gromadzi się młodzież, sprawdzamy czy posiada dopalacze. Zintensyfikowaliśmy te działania, bo problem się nasilił – przyznaje Wojciech Lesiuk z bialskiej komendy. – Policjanci mają też zdobywać informacje o ewentualnych miejscach  dystrybucji dopalaczy. Na ten moment jednak, nie mamy takich sygnałów – dodaje Lesiuk.

Gość
Gość
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 lipca 2015 o 10:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najgorszy narkotyk to wódka.
Rozwiń
Gość
Gość (23 lipca 2015 o 08:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Takie środki powiny być wykładane za darmo w miejscach specjalnie oznaczonych i wystarczająco ostrzegające przed ich zażyciem. Inne państwa kastrują osoby upośledzone, nie pozwalając im się rozmnażać. Tutaj same zdecydują o swoim losie....
Rozwiń
Gość
Gość (23 lipca 2015 o 08:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A rzecznik co łyka ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!