czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Jak na urlop, to tylko na urokliwą wieś

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 lipca 2003, 18:19
Autor: Marek Czech

Na terenie powiatów: bialskiego, radzyńskiego, parczewskiego i łukowskiego działają 42 gospodarstwa agroturystyczne, które mają przygotowane dla letników gościnne pokoje i liczne atrakcje. Nie ma natomiast żadnego ekogospodarstwa nastawionego oprócz aktywnego wypoczynku na produkcję tzw. zdrowej żywności.

Dla przyszłych gospodarzy kwater agroturystycznych Ośrodek Doractwa Rolniczego w Grabanowie organizuje kursy przygotowawcze: - Prowadzimy kursy podstawowe i specjalistyczne. Podpowiadamy jak zadbać o zagrodę, o estetykę. Radzimy jak się wypromować, jak uzyskać pomoc finansową. Zainteresowanie kursami jest spore, ale na taką działalność decyduje się niewielu - stwierdza Bożena Warda, główny specjalista ds. spraw turystyki wiejskiej i wiejskiego gospodarstwa domowego z ODR Grabanów.
Podlaskie Stowarzyszenie Agroturystyczne z siedzibą w Janowie Podlaskim zrzesza 12 gospodarstw agroturystycznych. - Zapewniamy liczne atrakcje: jeździectwo, myślistwo, zainteresowani mogą nauczyć się podbierać miód. Średnio za nocleg w naszych gospodarstwach zapłacimy od 20 do 60 złotych. Ceny zależą też od standardów. Łazienka jest podstawowym wymogiem - mówi Czesława Caruk, prezes stowarzyszenia. U agrorolników możemy wykupić również wyżywienie. Ceny wahają się od 25 do 60 złotych za trzy posiłki.
Podlasie nie posiada zbyt wielu jezior i kąpielisk. A to przyciąga turystów. Cisza i spokój nie wystarczają. - Z frekwencją jest cienko. Najczęściej przyjeżdżają do nas stali bywalcy i ich znajomi. Zapewniamy basen, dyskotekę w stodole, no i tradycyjne ognisko, grill. W ubiegłym roku odwiedzili nas tłumnie Szwedzi. U mnie doba kosztuje 20 złotych od osoby - informuje Franciszek Różycki z Buczyc Starych. - Jest także pole namiotowe. Cenią to sobie rowerzyści. Ale ze spaniem na sianie to jest duże ryzyko, gdyż wypije, zapali i się spali.
Najprzyjemniejsze jest spanie na świeżo skoszonym sianie. Wtedy to jest atrakcja: pięknie pachnie. W jednym z gospodarstw agroturystycznych w powiecie radzyńskim proponują wycieczki 80-letnią bryczką. - Poza tym posiadamy pięć koników. Jazda w siodle jest popularna. W pobliżu jest staw, a dla miłośników leśnej jazdy na rowerze - jednoślady. Problem jest z reklamą, bo to ogromne koszty. Prezentujemy nasza ofertę w Internecie, jak i w ogólnopolskich gazetach - mówi Antoni Grochowski z Ulan Majoratu.

Barbara Jochymek, Europejskie Centrum Ekologicznego Rolnictwa i Turystyki w Lubawce koło Wałbrzycha

-Nasze stowarzyszenie zrzesza 80 gospodarstw w Polsce. Prowadzimy działalność ekologiczną, nasze produkty, które polecamy letnikom pozbawione są chemii, nawozów. Nadzór nad produkcją sprawują eksperci. Zapewniamy nietypowe atrakcje: udział w pieczeniu chleba, przy wyrobie sera, masła, jak również udział w warsztatach rzemiosła ludowego. Na Lubelszczyźnie atest gospodarstwa ekologicznego ma tylko posiadłość w Woli Uhruskiej w powiecie chełmskim.•
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!