piątek, 9 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Jak przetrwać przednówek

Dodano: 10 marca 2003, 17:12

Po 50 złotych zasiłku miesięcznie pobierają osoby samotne, rodziny od 100 do 200. To są szczęściarze, bo wielu podopiecznych ośrodka pomocy w Parczewie odchodzi od jego drzwi z kwitkiem. Podobnie jest w innych podlaskich gminach.

- Zasiłek mniejszy niż 50 złotych nasi podopieczni odebraliby jako szyderstwo. I tak niewiele za to można kupić. Zasiłek okresowy przyznajemy na dwa miesiące - mówi Stanisław Spozowski, kierownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Parczewie. Informuje, że z braku pieniędzy w lutym odmówiono wsparcia 75 ubiegającym się. Tylko niektórzy z nich otrzymają zasiłek w marcu i kwietniu. Ogółem około 200 najuboższym rodzinom pomaga ośrodek, wypłacając zasiłki celowe na zakup niezbędnego dobra (np. leków, butów, opału) lub okresowe, na utrzymanie. Brak pracy sprawia, że coraz więcej ludzi żyje na krawędzi ubóstwa.
Mimo niedostatku ośrodek jest w stanie opłacać obiady wszystkim uczniom, których rodziców na to nie stać. W sumie z darmowych posiłków korzysta w 4 szkołach podstawowych i gimnazjum na terenie gminy 440 dzieci. Udaje się finansować działalność 5 świetlic, dających schronienie najmłodszym poszkodowanym z różnych życiowych powodów. - Rozdaliśmy w szkołach 100 par obuwia sportowego od Izby Celnej w Białej Podlaskiej. Udała się nam akcja charytatywna "Pomóż dzieciom przetrwać zimę”. Teraz już zaczynamy myśleć o świętach wielkanocnych. Sponsorów jest jednak coraz mniej - obawia się S. Spozowski.
Hojnych przedsiębiorców jest jak na lekarstwo również w gminie Drelów. - Nie mamy z tej strony wsparcia. Ilekroć zwracamy się do nielicznych na tym terenie zakładów, odmawiają - zaznacza Danuta Marecka, kierująca ośrodkiem pomocy społecznej. Układa się jedynie współpraca z Polskim Komitetem Pomocy Społecznej w Białej Podlaskiej. - Na szczęście marzec kończy martwy okres. Teraz jest najciężej. Staramy się w miarę możliwości zaspokoić przynajmniej podstawowe, bytowe potrzeby najuboższych. Nie mają gdzie dorobić. Do 400 wzrosła liczba dzieci objętych dożywianiem w szkołach - twierdzi D. Marecka. W styczniu i lutym wypłacono zasiłki wszystkim, którzy się o nie zwrócili. Niektórym nawet po 300, 500 złotych, bo finanse na to pozwalały. Teraz kasa jest pusta.
Zasiłków okresowych nie wypłaca od stycznia GOPS w Radzyniu Podlaskim. Pula przyznawana przez wojewodę nie wystarcza nawet i trzeba ją uzupełniać z budżetu gminy. Z tego źródła pochodzą pieniądze na zasiłki celowe. Ale te otrzymuje tylko co druga potrzebująca rodzina. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO