niedziela, 22 października 2017 r.

Biała Podlaska

Jak się nauczyciele rozdwajali

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 marca 2007, 18:01

Czy nauczyciel może znajdować się w dwóch miejscach naraz? Okazuje się,
że w Międzyrzecu Podlaskim jak najbardziej.

I za obecność w obu tych miejscach może zainkasować pieniądze.

Sprawa dotyczy nauczycieli Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Unitów Podlaskich w Międzyrzecu. Skarga na pedagogów wpłynęła do Starostwa Powiatowego w Białej Podlaskiej. To ten urząd sprawuje pieczę nad tą szkołą. Zgodnie ze skargą, według zapisów w dziennikach szkolnych nauczyciele prowadzili lekcje, choć w tym samym czasie uczestniczyli w sesjach Rady Miejskiej lub komisjach rady. Starostwo Powiatowe potraktowało sprawę poważnie. Sprawa wypłynęła na ostatniej sesji.
- Specjalna kontrola potwierdziła te zarzuty. Radni Marian Olesiejuk i Jan Siedlanowski wpisywali tematy do dziennika i szli na sesje. Sprawdzany był także trzeci radny Jan Juszczak, dyrektor ZSP. Uznaliśmy, że nie sprawował należytego nadzoru nad swoimi podwładnymi - wyjaśnia Przemysław Litwiniuk, przewodniczący Rady Powiatu Bialskiego.
Przewodniczący poinformował też o skierowaniu sprawy radnych do samorządowej Komisji Rewizyjnej, która zbada jak wywiązywali się z obowiązków pracownika szkoły w ciągu ostatnich trzech lat.
Radny Jan Siedlanowski przyznaje, że kilkakrotnie skrócił lekcje, aby zdążyć na sesję miejskiego samorządu. - W piątki, gdy były obrady, wpisywałem temat do dziennika i sprawdzałem frekwencję. Ale później odrabiałem każdą godzinę - broni się radny i nauczyciel w jednej osobie. Wczoraj nie udało się nam porozmawiać z drugim radnym oskarżonym o umiejętność znajdowania się w dwóch miejscach naraz. W tej chwili jest na zwolnieniu.
Co na to wszystko dyrektor zespołu szkół? Jan Juszczak, szef ZSP, przyznaje, że jego dwóch podwładnych skracało lekcje. - Sprawdziliśmy z dziennikami i kalendarzem w ręku. W dniach sesji i komisji nauczyciele byli na lekcjach, ale skracali je kilka razy po 20-35 minut. Ukarałem obu. Potrąciłem obu panom po około 6 godzin z wynagrodzenia - powiedział nam wczoraj dyrektor.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!