wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Jak się w potrzask chwyta emeryta

Dodano: 6 lutego 2007, 19:38

Najpierw jest miły wieczorek przy winie albo ciasteczkach. A przy okazji promocja bardzo drogiego kompletu pościeli lub zestawu garnków.

Otrzeźwienie przychodzi w domu.

Pani Krystyna Matejek z Międzyrzeca Podlaskiego opowiada jak wpadła w zastawione sidła. - Firma "Kompan” z Katowic zorganizowała promocję w szkole. Dałam się namówić na kupno kołdry, poduszki i materaca z gryki. To miała być pościel zdrowotna, a ja chciałam pomóc dzieciom. Na deszczu podpisywałam nieczytelny druk umowy. Gdy rozpakowałam towar, okazało się, że ma dodatki syntetyków i może powodować alergię u dzieci.
Tak zaczęła się lawina kłopotów. - Następnego dnia zadzwoniłam do banku i powiedziałam, że odstępuję od umowy zakupu na raty. Od razu wysłałam też list polecony z tą informacją. Na próżno. HSBC Bank Polska SA chce pieniędzy, przez telefon straszy mnie jakiś człowiek - chyba z firmy windykacyjnej. Groził, że dostanę się do rejestru dłużników i będę mieć zabieraną emeryturę - mówi przerażona emerytka.
Do należności za pościel 3590 zł doszły odsetki i opłaty. W sumie bank domaga się już prawie 4 tys. zł. Emerytce stara się pomóc Katarzyna Wawiórko, powiatowy rzecznik konsumentów w Białej Podlaskiej. Pani rzecznik podkreśla, że kobieta na czas powiadomiła bank o rezygnacji z umowy. Takie samo oświadczenie wysłała pod wskazany w umowie adres w Katowicach. - Poprosiłam arbitra bankowego o zbadanie sprawy. Dziwne, że bank oficjalnie przyznaje, że klient w terminie odstępuje od umowy, a jednocześnie uznaje to odstąpienie za bezskuteczne. Tłumaczenie jest jeszcze dziwaczniejsze. Bank twierdzi, że już przelał pieniądze na rzecz firmy sprzedającej pościel. Inna sprawa jest z firmą windykacyjną. Niestety, bank ma prawo bez sądu skierować do niej wystąpienie. To jest granda! - nie kryje oburzenia rzecznik. I przyznaje, że podobnych interwencji ma więcej.
Z firmą "Kompan” nie ma kontaktu. Wczoraj ustaliliśmy, że została zlikwidowana. - Częściowo przejęliśmy jej interesy - mówi Joanna Golasińska z katowickiej firma "Biona”. Obiecała wyjaśnienie sprawy Krystyny Matejek. Twierdzi, że to potrwa. Do 8 lutego.
Zadzwoniliśmy też banku. Zapytaliśmy Urszulę Trzcińską z działu marketingu HSBC Bank Polska SA w Warszawie, dlaczego bank nie honoruje odstąpienia od zawarcia umowy, choć klientka zrobiła to w terminie. Też obiecała wyjaśnić sprawę.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!