wtorek, 26 września 2017 r.

Biała Podlaska

Jeden za drugiego poszedłby w ogień

Dodano: 25 listopada 2002, 17:53

• Jak ocenia pan postawę swojej drużyny w ostatnim spotkaniu z Este Vire Huta Zawiercie?
- Cały czas ciężko się grało. Graliśmy w osłabieniu, przed meczem straciliśmy trzech podstawowych zawodników: bramkarza, obrońcę kołowego oraz rozgrywającego. Poza tym mamy bardzo młodą kadrę. W tym roku doszło siedmiu nowych zawodników i muszą się jeszcze wiele nauczyć. Na szczęście mimo braku kilku kolegów potrafili wyjść zwycięsko ze spotkania. Potrafią walczyć do końca, nie boją się przeciwnika. To mnie cieszy.
• Czy w najbliższym czasie jest możliwy powrót zespołu do ekstraklasy?
- AZS jest w trakcie przebudowy i na pewno o wygrane nie jest łatwo. W lidze są kluby bardzo silne o stabilnych składach, które trenują ze sobą od wielu lat. Chcemy jednak jak najlepiej zaprezentować się przed publicznością.
• Do czego dążycie w tym sezonie?
- Najważniejszy jest sukces zespołu. Panuje bardzo dobra atmosfera w drużynie i mimo ciężkiej sytuacji finansowej staramy się wytrwale pracować. Chłopcy stworzyli bardzo dobry klimat, wszyscy doskonale się rozumieją. Jeden za drugiego poszedłby w przysłowiowy ogień. Cieszy mnie to, ponieważ właśnie tego elementu zabrakło nam w zeszłym roku.
• Co zrobicie, aby osiągnąć sukces?
- Największe braki odczuwamy w ataku pozycyjnym, to nasza bolączka. Umiejętności gry w obronie zostały znacznie poprawione. Nie da się ukryć, że nasza drużyna musi się sporo nauczyć. Powinna przede wszystkim nabyć boiskowego doświadczenia, umiejętności przerzucania gry gdzie jest rzeczywista gra, a nie uprawiania zapasów na boisku. Powinni starać się walczyć o cenne punkty, które dziś są miarą sukcesu.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!