czwartek, 19 października 2017 r.

Biała Podlaska

Kąkolewnica: Dobry wójt, ale z wyrokiem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 listopada 2011, 17:23

Sąd skazał wójta Czesława P. na karę roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata
Sąd skazał wójta Czesława P. na karę roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata

Ukarany prawomocnym wyrokiem wójt Kąkolewnicy straci stanowisko. Jednak przewodniczący Rady Gminy zamierza odwlec ten moment.

Chodzi o konsekwencje za przestępstwa sprzed wielu lat, kiedy Czesław P. nie był wójtem Kąkolewnicy. Prokuratura zarzuciła mu, że w latach 2003–2004, jako ówczesny właściciel stacji paliw w Rudniku, nakłonił podwładnych do fałszowania oświadczeń o nabyciu oleju opałowego na rzekome cele grzewcze.

Ośmiu mężczyzn pracujących w stacji zostało oskarżonych o podrobienie 366 oświadczeń dotyczących rzekomego nabycia na cele grzewcze ponad 721 tysięcy litrów paliwa. Na niektórych dokumentach widniały nazwiska osób, których już od lat nie było na tym świecie. Dzięki sfałszowanym dokumentom właściciel stacji paliw płacił niższą stawkę podatku akcyzowego.

Przed prokuraturą i sądem Czesław P. tłumaczył, że oświadczeń nie podrabiano świadomie. Wyjaśniał, że trudno mu było weryfikować wszystkich klientów.

Jednak w lutym 2011 r. Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim uznał oskarżonych winnymi zarzucanych im czynów. Skazał Czesława P. na karę roku i 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 4 lata. Wymierzył mu też 10 tys. zł grzywny. Ośmiu pracowników firmy paliwowej skazał na kary pozbawienia wolności od 6 miesięcy do roku i 6 miesięcy w zawieszeniu od 3 do 4 lat. Wymierzył im od 800 do 3500 zł grzywny.

Od tego wyroku Czesław P. i jego obrońca się odwołali. Z apelacją wystąpił też prokurator.
W październiku Sąd Okręgowy w Lublinie rozpoznał apelację. – Sąd utrzymał w mocy radzyński wyrok w zakresie skazania Czesława P. Jest już prawomocny – mówi sędzia Artur Ozimek, rzecznik prasowy SO w Lublinie.

Czesław P., wójt Kąkolewnicy, wydaje się zaskoczony. – Nie byłem w sądzie w Lublinie. Nie wiem o wyroku. Cóż, teraz nie mam innego wyjścia, jak tylko ustąpić ze stanowiska. Już nic nie da się zrobić – przyznaje z rezygnacją.

Janusz Skupiński, były przewodniczący Rady Gminy w Kąkolewnicy, żądał ustąpienia wójta jeszcze w czasie, kiedy toczyło się postępowanie karne.

– W gminie wytworzył się układ. Stanowiska dzieli się wśród krewnych. Ludzie nie wiedzieli o nieprawidłowościach, nie mieli dostępu do informacji. Od lat to mówiłem publicznie. Dobrze się stało, że wreszcie prawomocny wyrok zakończy taki sposób sprawowania władzy w naszej gminie – podkreśla Skupiński, gromadzący nieliczną opozycję w Kąkolewnicy.

Z tymi zarzutami nie zgadza się Wincenty Kot, obecny przewodniczący rady. Twierdzi, że o obsadzie stanowisk dyrektorskich przesądzają konkursy. Tak krewny wójta wygrał konkurs na dyrektora jednej ze szkół. – Mam niepisaną umowę z wójtem, że w sprawach kadrowych nie włączam się w decyzje. Wójt dokonuje dobrych wyborów. Od dawna go broniliśmy i nakłanialiśmy do startu w wyborach. W ciągu czterech lat pozyskał aż 36 mln zł dotacji na gminne inwestycje – podkreśla Kot.

Dodaje, że radni nie podejmą inicjatywy o wygaszeniu mandatu wójta. – To dobry gospodarz i człowiek. Dzięki niemu nasza gmina rozkwita. Kiedy trafi do nas oficjalne stanowisko nadzoru wojewody, wtedy będziemy się do niego odnosić. Zaczekamy na zarządzenie zastępcze wojewody – zapowiada przewodniczący.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!