wtorek, 21 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Kamienia węgielnego nie ma. Jest niesmak sadowników

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 grudnia 2014, 12:30
Autor: Ewelina Burda

Kamień węgielny zniknął. Czy zapowiedzi budowy Nadbużańskiego Rynku Hurtowego również?

Kamień wkopano uroczyście na lotnisku 25 października. Przy okazji zorganizowano piknik lotniczy. Pomysł Nadbużańskiego Rynku Hurtowego przywiozło do Białej Podlaskiej stowarzyszenie Port Lotniczy Biała Podlaska z Warszawy. Otwarciem giełdy rolniczej mieli być zainteresowani m.in. sadownicy z rejonu grójeckiego na Mazowszu. Stowarzyszenie obiecywało też wskrzesić tu działalność lotniczą. Niedawno kamień… zniknął. Sekretarz stowarzyszenia Iwona Siepracka uspokaja, że został zabrany ze względów bezpieczeństwa. - Nie chcieliśmy, by doszło do kradzieży, bo nie był wmurowany. Poza tym, jeden z sadowników zadeklarował, że wygraweruje w kamieniu litery, bo obecny napis jest wykonany zwykłą farbą - tłumaczy Siepracka i zapewnia, że stowarzyszenie nie wycofuje się z planów. - Wiosną kamień wróci na miejsce - przekonuje. Przy okazji wyszło na jaw, że stowarzyszenie formalnie nie istnieje. - Jesteśmy na końcowym etapie rejestracji naszego stworzenia w KRS. Do końca roku wszystko powinno być sformalizowane - zapowiada pani sekretarz. Ale sadownicy z rejonu grójeckiego czują się oszukani. - Podjęliśmy rozmowy, zainwestowaliśmy pieniądze, a nic się w tym temacie nie dzieje. Osoby ze stowarzyszenia nie odbierają moich telefonów - mówi sadownik Tomasz Barszcz. To on ufundował kamień, który leży teraz u niego na podwórku. - Wraz z innymi sadownikami pokryliśmy część kosztów organizacji pikniku. Nikt się z nami nie rozliczył. Obiecywano nam, że KRS stowarzyszenia będzie na dniach. Czujemy się oszukani przez stowarzyszenie, które tak naprawdę nie istnieje. Pan Tomasz szacuje swoje straty na ok. 20 tys. zł. - Mieszkam 200 km od Białej Podlaskiej. Przetransportowałem tam swoje maszyny, które miały pomóc przygotować teren starego pasa startowego pod rynek hurtowy. A nikt nie podejmuje z nami żadnych rozmów.

Mimo to sadownicy są nadal zainteresowani giełdą w Białej. Bo ta w Broniszach na Mazowszu nie spełnia ich oczekiwań. - Stawki są na tyle niskie, że sprzedaż owoców staje się tam nieopłacalna. Liczymy że rynek w Białej pozwoli na bezpośrednią sprzedaż towarów klientom ze Wschodu - tłumaczą sadownicy. Terenem lotniska administruje Zakład Gospodarki Lokalowej. 25 października, podczas odsłonięcia kamienia węgielnego, dyrektor ds. lotniska Jerzy Trudzik zaznaczył, że do podpisania żadnej umowy nie doszło, bo ZGL najpierw musi zbadać kontrahenta. - By móc kontynuować rozmowy zażądaliśmy od stowarzyszenia dokumentów rejestrowych. Przedstawili nam wniosek do sądu o rejestrację w KRS. Uznaliśmy, że to za mało. Oświadczyliśmy, że podjęcie jakichkolwiek działań będzie możliwe po uzyskaniu od nich wpisu do KRS - zaznacza Trudzik. Ale na piknik lotniczy ZGL się zgodził. - Mając wiarę w rzetelność zamiarów stowarzyszenia, na podstawie wniosku, uznaliśmy, że nie ma przeciwwskazań do imprezy promującej działania na rzecz utworzenia rynku - przyznaje dyrektor. - Dokładnie, kto i co tam finansował, nie wiem, bo nie mogę wiedzieć. Ani miasto ani ZGL nie poniosły tu żadnych wydatków. Sadownicy przyznają, że nie mają pretensji do miasta, tylko do stowarzyszenia.
  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!