sobota, 18 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Kandydaci nie do zdarcia

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 listopada 2007, 17:13

Od głosowania minął już ponad miesiąc, a w Białej Podlaskiej wciąż wiszą plakaty wyborcze. Teraz już nielegalnie.

Komitety wyborcze miały 30 dni od głosowania na usunięcie plakatów i innych materiałów wyborczych z ulic i słupów. Tymczasem w kilkunastu miejscach wisi co najmniej kilkadziesiąt afiszy różnych kandydatów. Np. w okolicy bialskiego dworca PKP nadal wisi kilka plakatów Adama Kurowskiego, byłego wójta Kąkolewnicy Wschodniej. W ostatnich wyborach parlamentarnych startował z listy PO. Nie odniósł sukcesu. Zapytaliśmy go, czemu nie wywiązał się ze swojego obowiązku.

- Jestem zaskoczony. Niedawno wysyłałem brygadę, aby pościągała reklamy. Widocznie przeoczyła. Pamiętałem, aby zdążyć w terminie. Dziękuję za sygnał. Kiedy będę w Białej Podlaskiej, sam je zdejmę - obiecuje Kurowski.

Zbigniew Matuszczak, były wiceprezydent Chełma, miał więcej szczęścia - został posłem. Jego plakaty też można oglądać na bialskich ulicach.
- Już przedwczoraj koledzy mieli załatwić ich zdjęcie. Na pewno nic już nie wisi - mówi Zbigniew Matuszczak.

Wbrew zapewnieniom parlamentarzysty LiD jego plakaty wczoraj wciąż znajdowały się przy ul. Brzeskiej. Naprzeciw kościoła i w pobliżu siedziby bialskiej Straży Miejskiej. Artur Żukowski, komendant straży, przyznaje, że jeszcze w środę rano dostrzegł kilka plakatów pana posła.

- Usuwanie materiałów wyborczych idzie komitetom opornie. Sporo pozostało na obrzeżach miasta. Przekazaliśmy ich wykaz do Wydziału Dróg w Urzędzie Miasta - wyjaśnia komendant.

Rudolf Somerlik, dyrektor gabinetu bialskiego prezydenta informuje, że z prezydentem, Andrzejem Czapskim oglądał bialskie ulice pod tym kątem. - Zwrócę uwagę służbom miejskim i strażnikom na tę sprawę - mówi.
Podkomisarz Cezary Grochowski, oficer prasowy bialskiego komendanta policji, obiecuje, że jeśli policjanci otrzymają sygnał, to wyruszą do komitetów wyborczych, aby przypomnieć o obowiązku posprzątania po sobie.

Bo łatwiej przypominać, niż karać. Miasto może co prawda obciążyć komitet kosztami usunięcia wyborczych śmieci, ale - jak twierdzą urzędnicy - wiąże się to ze skomplikowaną procedurą.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!