czwartek, 20 lipca 2017 r.

Biała Podlaska

Kasa prawie pusta

Dodano: 18 maja 2003, 15:03

Gdyby nie własne uprawy i pochodzące z nich zapasy warzyw, trudno by było teraz wyżywić 31 wychowanków domu dziecka w Białce, w powiecie radzyńskim. Pieniędzy na utrzymanie wkrótce zabraknie. Wojewoda odpowiada, że coś da, ale dopiero w drugiej połowie roku.

- Nie jest tak źle. Staramy się o pieniądze u sponsorów. Nie ma co robić sensacji - odpowiada pracownica domu dziecka w Białce na pytanie o sytuację finansową. Innego zdania jest przedstawiciel Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Radzyniu Podlaskim. - Czy zabraknie pieniędzy dla Białki? To już jest fakt - słyszymy od Grzegorza Karczewskiego, zastępującego dyrektora. - Dotychczasowe starania o zwiększenie planu wydatków zakończyły się negatywnie. Rezerwa celowa, którą obiecuje wojewoda, i tak nie wystarczy na bieżące utrzymanie. Uruchomi się lawina - obawia się.
Na 31 podopiecznych przypada tam 20 pracowniczych etatów, w tym 7 z Karty Nauczyciela. Jednocześnie subwencja w tym roku jest mniejsza o 20 procent. O likwidacji placówki na razie się nie mówi, planuje natomiast stworzenie ośrodka z dodatkowymi formami działalności, na które znalazłyby się pieniądze. - Będziemy robić wszystko, aby dom dziecka pozostał - zapewnia G. Karczewski.
W o niebo lepszej sytuacji jest podobna placówka w Komarnie (pow.bialski). - Z tegorocznego budżetu, a jest on taki sam, jak w ubiegłym roku, wydaliśmy jedną trzecią sumy pieniędzy. Poprzedni rok zakończyliśmy nawet z lekką nadwyżką. Co prawda, mieliśmy do opłacenia zaległe rachunki z grudnia i dlatego będzie mniej kasy na wakacje, ale i tak pieniędzy powinno nam wystarczyć na końca roku - uważa Piotr Malesa, dyrektor domu dziecka. Zapasy z własnej działki to też dla kuchni sierocińca duże wsparcie. Przetwory stanowią istotną część menu wychowanków i odciążają kasę. Ale to nie wszystko. W powiecie bialskim zlikwidowano niedawno jeden dom dziecka (w Międzyrzecu Podlaskim), co musiało wpłynąć na polepszenie sytuacji finansowej placówki w Komarnie. Koszt utrzymania jednego wychowanka wynosi tam 1500 złotych miesięcznie, podczas gdy w Białce jest to kwota o 300 złotych większa. Na 45 mieszkających w Komarnie dzieci przypada 20 pracowniczych etatów, w tym 11 to etaty wychowawców.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!