piątek, 15 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Kłamał, że kolega się nie utopił

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 września 2008, 14:07

Mieszkaniec Radzynia Podlaskiego zamiast od razu zawiadomić policję, że jego kolega utonął - spokojnie wrócił do domu.

A rodzinie topielca powiedział, że mężczyzna został odratowany i trafił do szpitala. Dziwne zachowanie mężczyzny wyjaśnia lubartowska policja.

Jak już informowaliśmy, wczoraj z jeziora Firlej strażacy wyłowili ciało 37-letniego mieszkańca Radynia Podlaskiego. Mężczyzna przyjechał nad jezioro w niedzielę, wraz z 25-letnim sąsiadem i jego 14-letnim bratem. Po południu, zaraz po przyjeździe, poszli dorośli popływać.

- Kiedy 25 latek wyszedł na brzeg, okazało się, że jego 37-letni kompan nie wypłynął na powierzchnię - mówi Grzegorz Paśnik, z KWP w Lublinie. - Mężczyzna twierdzi, że próbował nurkować i szukać tonącego. Był jednak pijany, szybko stracił siły i wrócił na brzeg.

Bracia wrócili do domu. Rodzinie 37-latka powiedzieli, że mężczyzna został odratowany i trafił do szpitala. Krewni rodzina 37 - latka obdzwonili szpitale. Okazało się, że nikt taki nie został tam przywieziony.

Wtedy rodzina zwiadomiła policję o zaginięciu. Dopiero wówczas rozpoczęto poszukiwania w jeziorze. Policjanci zatrzymali też 25- latka. Mężczyzna miał ponad 2 promile.

er
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!