wtorek, 24 października 2017 r.

Biała Podlaska

Konflikt pod napięciem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 marca 2003, 16:35

Po tym, jak rodzice i uczniowie publicznie zlinczowali dyrektorkę, jej przeciwnicy i zwolennicy kłócili się przed kamerami TVN w programie "Pod napięciem”. Na drugi dzień dyrektor przywitano kwiatami. Sytuacja wraca do normy.

Na spotkanie w niedzielę wieczorem przyszła setka mieszkańców wsi, głównie młodzież. Przed kamerami znalazł się wójt, p.o. dyrektora Marek Kulpa, komendant łukowskiej policji nadkomisarz Wiesław Słotwiński, wicekurator oświaty Andrzej Zieliński, Celina Stasiak z ZNP i przewodniczący komitetu protestacyjnego Andrzej Krasuski.
Gdy dziesiątego marca nowa dyrektor zaczęła urzędowanie w szkole, do gabinetu wpadło czterech rodziców. Mężczyźni wyprowadzili ją z gabinetu i wywlekli przed szkołę. Tam czekali na nią uczniowie. Na polecenie rodziców i nauczycieli obrzucili jajami dyrektorkę.
Kiedy chciała wrócić do budynku, drzwi zamknięto. - Gdy wychodził nimi jeden z nauczycieli, próbowałam się przecisnąć, ale mi to uniemożliwił. Patrzył się, jak rzucają we mnie. Po chwili powiedział dzieciom, żeby przestały, bo już wystarczy - opowiadała przed kamerą dyrektor Wanda Szaniawska. - Pierwsi świadkowie zostali już przesłuchani, zarzut użycia przemocy postawiono trzem osobom - powiedział nadkomisarz Wiesław Słotwiński.
Wójt tłumaczy, że konkurs na dyrektora gimnazjum odbył się zgodnie z wymogami ustawy i regulaminem. - Nie wiem, dlaczego poleciały jajka. Trzeba spytać tych, którzy nimi rzucali - powiedział A. Krasuski. Zachowanie uczniów i buntujących ich nauczycieli ostro skrytykował wicekurator Andrzej Zieliński: - Szkoła nie powinna zostać zamknięta, uczniowie, szczególnie klas trzecich, zamiast strajkować, powinni przygotowywać się do testów, które ich niebawem czekają. Jeśli w toku śledztwa zarzuty wobec nauczycieli się potwierdzą, nie będą mogli dalej uczyć - mówi A. Zieliński. Zajście potępiła też Celina Stasiak z lubelskiego ZNP.
Kuratorium i wójt szukają winnych, którzy w ubiegłym tygodniu odsyłali dzieci spod szkoły. A. Krasuski zapowiedział, że dokąd Wanda Szaniawska pełni funkcję dyrektora, w szkole nie będzie spokoju. Tymczasem w poniedziałek przywitano ją w gimnazjum kwiatami. - Wszystko odbywa się w porządku, dzieci sukcesywnie w szkole przybywa. Autobusy przywożą je bez zakłóceń. Mam nadzieję, że wszystko ułoży się dobrze - mówi W. Szaniawska. Na wszelki wypadek, ochroniarze nie opuścili jeszcze szkoły. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!