sobota, 23 września 2017 r.

Biała Podlaska

Kozacy i 40 litrów krwi

Dodano: 26 września 2002, 16:49

Jak doskonale używać długich, skórzanych pejczy; ścinać nimi gałązki, strącać butelki z wodą ustawione na głowach, a nawet, jak z zawiązanymi oczami strącić kozacką czapkę - te i inne umiejętności pokazała grupa kaskaderów konnych.

Atrakcje te można było oglądać na ostatnim festynie rekreacyjno-sportowym zorganizowanym na terenie pływalni letniej "Delfin” przez łukowski Ośrodek Sportu i Rekreacji. Impreza zgromadziła tysiące widzów.
Kaskaderzy konni przyjechali ze Słupna. Młodzi jeźdźcy popisywali się umiejętnościami kawaleryjskimi, walką z użyciem białej broni oraz woltyżerką. Występowali w mundurach polskiej kawalerii z 1939 roku, a także w strojach husarskich i kozackich. Dla najmłodszych bajkową dyskoteką poprowadził Clown Kropeczka, na scenie prezentowała się żeńska drużyna futbolowa z Międzyszkolnego Klubu Sportowego "Delfin”, a na terenie pływalni można było strzelać z łuku i karabinka sportowego, rzucać do tarczy, skakać przez skakankę.
Wiele osób kibicowało podczas wyborów Małej Miss Łukowa - wygrała je Natalia Rogalska. Koronę Miss Nastolatek zdobyła Olga Czubaszek.
Przez cały dzień na terenie OSiR prowadzono akcję krwiodawstwa. Pracownikom łukowskiego oddziału Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Lublinie udało się w ciągu niecałych siedmiu godzin zgromadzić około 40 litrów krwi. W akcji krwiodawstwa wzięły udział 74 osoby.
- Takie akcje prowadzimy często. Wielu ludzi przychodzi do nas. My zresztą także szukamy dawców. Oddana krew może uratować komuś życie - mówi badająca krwiodawców dr Danuta Smolik.
Punkt pobierania krwi pracował bardzo intensywnie już przed rozpoczęciem festynu. Chętni do jej oddawania rejestrowali się i otrzymywali specjalne formularze do wypełnienia. Oczywiście zostali wszyscy poddani dokładnym badaniom lekarskim. Dopiero wtedy mogli oddać krew.
- Cieszymy się, że mamy tak dużo pracy. W Łukowie są ludzie chcący pomagać innym, dostrzegający, że może gdzieś czeka człowiek, któremu można pomóc, a nawet uratować życie - dodaje D. Smolik.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!