czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

"Kroplówka” kredytu dla międzyrzeckiego szpitala

Dodano: 3 kwietnia 2002, 17:02

W niektórych środowiskach wiadomość o zahamowaniu płynności finansowej Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Międzyrzecu Podlaskim wywołała pogłoski jakoby pojawiło się widmo bankructwa szpitala.

Wspomniana fama o rzekomym "upadku” powstała, gdy Rada Społeczna SP ZOZ w (przewodniczącym jest poseł Jerzy F. Stefaniuk) podjęła jednogłośnie uchwałę w sprawie konieczności zaciągnięcia przez międzyrzecki ZOZ kredytu bankowego. Następnie na wspólnym posiedzeniu ze starostą bialskim Bogusławem Żądło, po wnikliwej wnikliwej analizie sytuacji finansowej, ustalono, że na uregulowanie wymagalnych zobowiązań powstałych z tytułu dostaw towarów i usług potrzebny jest długoterminowy kredyt bankowy w kwocie l mln zł na 5 lat. Bogdan Sozoniuk, rzecznik prasowy starostwa stwierdził, iż pożyczka ma na celu uregulowanie zobowiązań ZOZ-u, a tym samym uniknięcia dodatkowych kosztów związanych z naliczaniem karnych odsetek i postępowań sądowych.
Lek. med. Ireneusz Stolarczyk, dyrektor szpitala powiedział nam, że wystąpienie o kredyt nie było sygnałem "alarmistycznym”, lecz działaniem prewencyjnym, aby zapobiec płaceniem dużych odsetek. SP ZOZ podejmuje działania wpływające na zwiększenie przychodów z usług medycznych i pozamedycznych (diagnostyki laboratoryjnej i obrazowej, medycyny pracy, sterylizacji oraz wynajmu wolnych pomieszczeń. W minionym roku przyniosły one wpływy w wysokości prawie 1 200 tysięcy zł.
W ostatnich trzech latach zmniejszono zatrudnienie o 218 osób. Obecnie zatrudnionych jest 195 pracowników, w tym: 15 administracyjno biurowych oraz 13 obsługi gospodarczej (pracownicy medyczni otrzymali od sierpnia nawet wyrównania płac). Niebawem ma być wyłączona z eksploatacji połowa budynku przychodni lekarskiej o powierzchni ponad l 500 mkw.
Dzięki sprywatyzowaniu usług pralniczych i bloku żywieniowego miesięczne oszczędności wynoszą 500 zł. Za ponadkontraktowe leczenie chorych w latach 1999 - 2001 ZOZ nie otrzymał aż 1 269 tys. zł. zapłaty. Gdyby usługi zdrowotne były finansowane w pełnym zakresie, zakład pokryłby w całości zadłużenie, które w lutym wobec dostawców leków, materiałów opatrunkowych, sprzętu medycznego, energii cieplnej i elektrycznej wynosiło 1 240 000 zł.
- Jeśliby Lubelska Kasa Chorych nam zapłaciła za to, co wykonaliśmy, to nie byłoby żadnych kłopotów. W niedalekich Łosicach Mazowiecka Regionalna Kasa Chorych płaci 100 procent nawet za wszystkie ponadplanowe hospitalizacje. My nie otrzymaliśmy wcale należności za 20 procent wykonanych usług, nie objętych wcześniejszym planem. Zgadzamy się z ministrem zdrowia, że w całym kraju powinny być jednolite zasady finansowania - mówi Ireneusz Stolarczyk.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO