niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Kryzys dotknął również hodowców koni

Dodano: 13 sierpnia 2012, 21:39

Jeden z koni kupionych przez Shirley Watts (www.prideofpoland.pl)
Jeden z koni kupionych przez Shirley Watts (www.prideofpoland.pl)

Rozmowa z Markiem Trelą, szefem Stadniny Koni Janów Podlaski.

• Jak pan ocenia tegoroczną aukcję Pride of Poland?
– Jesteśmy bardzo zadowoleni, osiągnęliśmy podobny wynik, jak w ubiegłym roku. Dwa z kilkunastu koni, które udało nam się sprzedać, były niewątpliwie gwiazdami tegorocznej imprezy. Klacz Etnologia (jej ojcem jest słynny Gazal Al Shaquab, a pochodzenie w linii żeńskiej ma udokumentowane od 1810 r.) została sprzedana za 370 tys. euro, a Biruta za 108 tys. euro. Obie kupiła Shirley Watts, żona perkusisty The Rolling Stones, która także w ubiegłym roku kupiła dwie klacze z naszej stadniny. Suma wszystkich naszych transakcji w tym roku to ok. 600 tys. euro netto.

• To najwyższe ceny, jakie mogły osiągnąć państwa klacze na aukcji?
– Przyznam, że mogły zdobyć wyższe. To były granice ich cen rezerwowych. Ale musimy wziąć pod uwagę kryzys, który najwyraźniej dotknął również hodowców koni. W związku z tym mogę powiedzieć, że poszło im dobrze. W końcu znalazły się w pierwszej trójce. Z licytacją też nie było problemu, a zainteresowanie klientów było bardzo duże. Wszystko przebiegło bardzo sprawnie, bez takiego zamieszania jak w przypadku klaczy Ejrene, która na początku miała nie zostać sprzedana, a w końcu osiągnęła najwyższą cenę – 475 tys. euro.

• Czy oprócz Shirley Watts kupowały u państwa inne znane osoby?
– Nie przypominam sobie innych celebrytów. W gronie naszych klientów są hodowcy z całego świata, m.in. biznesmeni i szejkowie arabscy. W tym momencie mogę śmiało powiedzieć, że nasze konie są na kilku kontynentach.

• Myśli pan już o następnej edycji?
– Absolutnie nie. Odsuwam to od siebie, jak tylko mogę. Pride of Poland jest bardzo ważną imprezą i wybór koni na aukcję to dla mnie zawsze trudna decyzja.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!