czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Ksiądz wypił w czasie postu i spowodował kolizję. Poniesie konsekwencje

Dodano: 4 marca 2017, 13:40
Autor: eb, jsz

Za prowadzenie samochodu po alkoholu ksiądz odpowie przed sądem. Grozi mu do 2 lat więzienia<br />
Za prowadzenie samochodu po alkoholu ksiądz odpowie przed sądem. Grozi mu do 2 lat więzienia

Kuria siedlecka zapowiada, że ksiądz z Białej Podlaskiej, który po pijanemu spowodował kolizję w Środę Popielcową poniesie kanoniczne konsekwencje.

39-letni wikariusz jednej z bialskich parafii miał w wydychanym powietrzu 1,2 promila alkoholu, kiedy na ulicy Stacyjnej wjechał w inne auto. Do kolizji doszło po godz. 23 w Środę Popielcową czyli w najbardziej postnym, obok Wielkiego Piątku, dniu w roku w Kościele katolickim.

– Kierowca opla nagle zjechał na przeciwny pas jezdni, doprowadził do zderzenia z samochodem marki land rover, którym kierował 49-letni mieszkaniec Białej Podlaskiej – wyjaśnia Barbara Salczyńska-Pyrchla, oficer prasowy bialskiej policji. – Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Wezwani na miejsce mundurowi ustalili, że kierowca opla miał 1,2 promila alkoholu w organizmie. Policjanci zatrzymali księdzu prawo jazdy. Duchowny był tak pijany, że w drodze do radiowozu musiał go podtrzymywać policjant. Ksiądz miał wracać w takim stanie do plebanii z zakrapianego spotkania. A wcześniej tego dnia jako wikariusz jednej z bialskich parafii posypywał wiernym głowy popiołem.

Kuria Siedlecka zapowiada, że ksiądz trafi na dywanik do biskupa. - Z bólem potwierdzamy, że sprawcą i uczestnikiem tego zdarzenia był kapłan naszej diecezji. Rozumiemy uzasadniony żal i wzburzenie osób wierzących oraz nie będących członkami Kościoła. Dla Diecezji Siedleckiej nie do przyjęcia jest taka postawa osoby duchownej – podkreśla ks. Jacek Wł. Świątek rzecznik prasowy kurii. - Kanoniczne konsekwencje wobec duchownego zostaną wyciągnięte po rozmowie z Księdzem Biskupem. Kuria diecezjalna jest zainteresowana, jak najrzetelniejszym przebiegiem dochodzenia w tej sprawie - dodaje rzecznik i zapewnia że „Kościół Siedlecki dołoży starań, by podobnych incydentów w przyszłości nie było”.

Za prowadzenie samochodu po alkoholu duchowny odpowie też przed sądem. Grozi mu do 2 lat więzienia.

Użytkownik niezarejestrowany
głos z góry
Użytkownik niezarejestrowany
(52) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (10 marca 2017 o 16:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Udzielił sobie dyspensy, bo wypadało wypić "zdrówka" a popiołkiem się owszem posypał jak nakazuje tradycja. Biskup, no biskup pewnie wybaczy, no bo alkohol jest postny. Ty jednak parafianinie tak nie możesz, no bo nie jesteś kapłonem.
Rozwiń
głos z góry
głos z góry (10 marca 2017 o 14:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Ksiądz też człowiek! Nie może wypić,albo się pokochać?
może się pokochać, ale od tego może mu ręka uschnąć i jak będzie pił?
Rozwiń
Gość
Gość (10 marca 2017 o 10:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ksiądz też człowiek! Nie może wypić,albo się pokochać?
Rozwiń
Podpis
Podpis (8 marca 2017 o 12:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Errare humanum est. Niech omawiane zdarzenie pozostanie przestrogą dla księdza Grzegorza i innych fanów jazdy na podwójnym gazie. Zachowanie jest oczywiście naganne ale bez przesady- kto nigdy nie prowadził "wypity" niech pierwszy rzuci kamień. Powiedzcie o tym babciom i innym starym dewotom, że ksiądz też człowiek i wszelkie ludzkie słabości dotykaja go tak samo jak resztę społeczeństwa. Doskonale, że tu akurat pijaństwo a nie- dajmy na to- pedofilia.
Rozwiń
Gość
Gość (8 marca 2017 o 11:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
....niestety, ale piją i bawią się na koszt ogłupionej tłuszczy. A historii z konfesjonału nasłuchałem się, aż do obrzydzenia. Może bez nazwisk i wskazywania konkretnych osób, ale jednak.... Czegóż to ludzie nie opowiadają z własnej i nieprzymuszonej woli!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (52)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!