piątek, 15 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Kto będzie woził pasażerów zamiast PKS Biała Podlaska?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 sierpnia 2011, 19:48

– Kolos upadł, a od nas chcą kursów – mówi kierownik w jednej z firm przewozowych, które mogłyby prz
– Kolos upadł, a od nas chcą kursów – mówi kierownik w jednej z firm przewozowych, które mogłyby prz

Rok szkolny za kilka dni, a nie wiadomo jeszcze, czy z każdej miejscowości będzie można bez przeszkód dojeżdżać na zajęcia. Uczniowie podstawówek i gimnazjów mogą być spokojni. Ale starsi mogą mieć problem z dojazdem.

Mieszkańcy niektórych miejscowości już zaczynają się martwić. – Starsi mają samochody i mogą sobie sami poradzić, ale tu chodzi o dowóz dzieci – mówi Irena Wołowik, sołtys miejscowości Kamieniczne i Wilczyn. – Do tej pory przez Julków jeździł autobus PKS, a teraz jak stamtąd mają dojeżdżać? Nie mają blisko do szkoły.

Władze Białej Podlaskiej liczą na to, że lukę po zlikwidowanym PKS zapełnią inni przewoźnicy. Wymieniają firmę Garden, która już podpisała umowę na dzierżawę dworca autobusowego w mieście i PKS-y z innych miast. – Podstawowe trasy są zachowane, więc młodzież nie powinna mieć problemu z dojazdem do szkół – mówi Waldemar Godlewski.

Ale jak sam zaznacza, Garden jest zainteresowany kursami na najbardziej opłacalnych liniach. Tymczasem część przewoźników z regionu przyznaje wprost, że przejęcie niektórych linii po bialskim PKS-ie nie będzie się opłacało żadnej firmie. – Będzie pewnie jakiś paraliż komunikacyjny na trasach do Białej, bo część osób tam nie dojedzie. Szacuję, że na 30 procent kursów nie znajdzie się chętny – przewiduje Jarosław Siedlanowski, prezes PKS Międzyrzec Podlaski.

Uważa, że takie połączenia mogły być jedną z przyczyn problemów finansowych zlikwidowanego już PKS Biała Podlaska. – Na iluś trasach działali charytatywnie – ocenia Siedlanowski.

Niektórzy przewoźnicy deklarują już, że chcieliby przejąć część kursów po przewoźniku z Białej. PKS Łosice mógłby obsługiwać około dziesięciu takich połączeń. Ale mimo dobrej woli, może mieć z tym problemy. – Ja mam szczerą chęć przejąć kursy, ale nie mamy taboru i kierowców. Kolos padł a od nas chcą teraz kursów – mówi Ryszard Szaban, kierownik działu przewozów PKS Łosice.

Kierownik tłumaczy, że do prowadzenia autobusów może oddelegować pracowników z innych działów firmy. Jednak na pytanie, czy uda się kupić nowe autobusy, nie potrafi odpowiedzieć.

Przyznaje, że w jego rejonie są miejscowości, do których nie będzie się opłacało jeździć. – Kursy z Łosic mamy opanowane, tylko z terenu Borsuk i Kornicy może być problem. Musielibyśmy dojeżdżać tam 40 kilometrów na pusto – tłumaczy Szaban.

Twierdzi, że nie wszyscy pasażerowie wiedzą nawet, że czekają ich zmiany. – Cały wrzesień będziemy się brali za głowy. Bo ludzie z terenu nie wiedzą, że nie będzie kursów PKS z Białej. Nie dotarło to jeszcze do ich świadomości. Niektórzy już dzwonią i pytają, ale to jednostki – mówi Szaban.

Na przejęcie niektórych kursów nastawia się także PKS Wschód. – Oddział lubelski będzie wykonywał kursy na trasie Lublin-Terespol przez Białą, Biała Podlaska-Lublin przez Radzyń i Lublin-Biała Podlaska przez Parczew – mówi Józef Penar, dyrektor lubelskiego oddziału firmy. – My bylibyśmy zainteresowani kursami Biała Podlaska-Białystok, Sławatycze-Biała Podlaska, Wisznice-Biała Podlaska i sezonowymi kursami Biała Podlaska-Gdańsk – mówi Janusz Rysz, kierownik przewozów w oddziale PKS Wschód we Włodawie.

Zdaniem niektórych firm jest jednak za wcześnie, żeby cokolwiek ustalać. – Szukamy jak najbardziej zyskownego rynku, atrakcyjnego pod względem ekonomicznym – mówi Siedlanowski. – A jest nim nieuchronnie rynek dowozu do szkół. Trudno w tej chwili cokolwiek zaproponować, nie wiedząc jeszcze ile taboru zaangażujemy w szkolne usługi, które wygramy w przetargach.

Właśnie ze względu na opłacalność dowóz dzieci do szkół podstawowych i gimnazjów nie jest zagrożony. Co innego ze starszą młodzieżą. – Trudności mogą mieć uczniowie szkół średnich – mówi Szaban.

Starostwo sugeruje, że można znaleźć na to rozwiązanie, ale tylko jeśli przewoźnicy zgodzą się pójść na rękę samorządom. – Moglibyśmy przyznawać koncesje na przewozy pakietowo. Na przykład przewoźnik, który przejmie dwa bardziej opłacalne kursy, mógłby wziąć trzeci mniej opłacalny. Ale nikogo nie można do tego zmusić – tłumaczy Tadeusz Łazowski, bialski starosta.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!