wtorek, 17 października 2017 r.

Biała Podlaska

Kucharka budowlańcem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 sierpnia 2006, 20:22

Kucharki malują kuchnie, dozorcy wymieniają umywalki, a palacze cyklinują podłogi. Nauczycielki zdobią lamperie postaciami z bajek, a rodzice odnawiają sale lekcyjne. Ekipy "fachowców” dwoją się i troją, żeby zdążyć przed 4 września - dniem rozpoczęcia roku szkolnego. Jednak nie wszystkim się uda.

- Do połowy tego tygodnia powinniśmy zakończyć prace - mówi Elżbieta Desperat, dyrektor Szkoły Podstawowej Nr 4. - Przy remoncie pracują panie sprzątaczki, konserwator i dozorcy. Jedną klasę pomalowali rodzice. Na zakup materiałów przeznaczyliśmy około 3 tys. zł.
W Szkole odstawowej Nr 2 w rolę grupy remontowej wcielili się woźny, kucharz i intendent. Dyrekcja od lat stara się o pieniądze i ekipę, jednak radnych nie przekonują łamiące się podłogi i nieszczelna stolarka okienna.
- Radni przychodzili do szkoły i sprawdzali, czy remonty są zasadne - tłumaczy dyrektor Anna Osman-Furmaniak. - Stwierdzili, że szkoła musi być remontowana, ale na sesji głosowali przeciw przyznaniu nam pieniędzy. Ze środków własnych na najpilniejsze prace przeznaczyłam w tym roku 15 tys. zł. Remont właśnie dobiega końca.
12 tys. zł kosztowały prace remontowe w Szkole Podstawowej Nr 1. Za te pieniądze pomalowano sale lekcyjne, odświeżono lamperie, załatano dach, wymieniono drzwi w ubikacjach i cztery okna w jednej klasie. Dyrektor Halina Żelisko już czeka na swoich uczniów.
Już w połowie sierpnia zakończono remonty w Szkole Podstawowej Nr 9. I w tym przypadku dyrekcja oszczędziła na robociźnie, bo prac podjął się każdy, kto tylko wyraził odrobinę chęci.
- Pomalowaliśmy dwa korytarze, wycyklinowaliśmy parkiety w salach gimnastycznych, wyremontowaliśmy sześć sal lekcyjnych, w dwóch położyliśmy panele. Przy wejściu schody otrzymały nawierzchnię anty poślizgową - wylicza dyrektor Kazimierz Wojtaszek.
Bogumiła Zieńczuk, dyrektor SP 7 zapewnia, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Bibliotekę przeniesiono z ciemnego pomieszczenia do sali z oknami. Odmalowano klasy, korytarze, stołówkę i salę gimnastyczną. I tu grupę fachowców zawiązały kucharki, woźny i konserwator.
4 września profesjonalną ekipę remontową zastaną w szkole uczniowie Zespołu Szkół Ogólnokształcących Nr 2. Powód - zbyt późno rozpoczęte prace.
- Przeszkodziły nam odwołania od przetargów - tłumaczy dyrektor Maciej Kosik. - Wymiana okien jeszcze trochę potrwa. Co pewien czas będziemy musieli wyłączać z zajęć jedną salę. W trakcie przygotowywania jest jedna pracownia komputerowa, remontujemy korytarz przy klasach I-III i szatnie z łazienkami. Całkowity koszt inwestycji wyniesie około 1,3 mln zł.
Joanna Malcher, naczelnik Wydziału Edukacji Urzędu Miasta w Białej Podlaskiej zapewnia, że poważne remonty w szkołach wykonują specjalistyczne firmy. O wykonawców drobniejszych prac muszą zadbać same szkoły. - Przecież każda placówka posiada konserwatorów, którzy powinni się takimi pracami zajmować. Dajemy na to pieniądze - mówi pani naczelnik. - Można tylko pochwalić dyrektorów szkół, że potrafią wykonać drobne remonty systemem gospodarczym.




  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!