środa, 16 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Kupił telefon przez Internet i zaczęły się problemy. Firma: "Nas nie obowiązuje polskie prawo"

Dodano: 24 stycznia 2014, 21:00
Autor: Ewelina Burda

Adam Zając z Parczewa kupił Nokię 6300 w sklepie internetowym za 279 zł. Gdy po kilku tygodniach otrzymał paczkę, okazało się, że telefon łatwo traci zasięg i ma rosyjską klawiaturę.

Adam Zając z Parczewa od kilku lat robi zakupy w sklepach internetowych. Strona firmy, gdzie zamówił telefon wydawała się wiarygodna. - Takiego telefonu nigdy w życiu nie widziałem - mówi pan Adam. Okazało się, że serwis internetowy "xtreme-mobiles.pl”, w którym mieszkaniec Parczewa zamówił Nokię, należy do firmy Blueway Trade Co. Limited z siedzibą… w Hong Kongu. To stamtąd przyszła paczka. Gdy kupiec zorientował się, że telefon traci zasięg i ma rosyjską klawiaturę, chciał go jak najszybciej zwrócić i odzyskać swoje pieniądze. Wtedy zaczęły się problemy. Niezadowolony klient powiadomił najpierw szczecińską firmę, na konto której wpłacił 279 zł, że chce zwrócić Nokię i odzyskać pieniądze. Zamiast kilkuset złotych, dostał polsko-angielsko-chiński druk reklamacyjny. Pan Adam wybrał inne rozwiązanie. Wykorzystał prawo do 10-dniowego terminu zwrotu towaru kupionego przez Internet. Do telefonu dołączył pismo o odstąpieniu od umowy. Zgodnie z ustawą niezadowolony klient powinien otrzymać zwrot kosztów w ciągu 14 dni. Zamiast tego mężczyzna dostał wiadomość e-mail od innej szczecińskiej firmy, której pracownik stwierdził, że to nie ich telefon i że pan Adam się pomylił. - Co ciekawe te dwie szczecińskie firmy były zarejestrowane pod tym samym adresem - dodaje pechowy kupiec.

Wtedy uznał, że sam może sobie z nieuczciwym sprzedawcą nie poradzić i zaalarmował Urszulę Jószczuk, powiatowego rzecznika konsumentów. - Firma argumentowała, że polskie prawo ją nie obowiązuje, bo jest zarejestrowana za granicą - mówi Jószczuk. - To nie jest prawda. Skoro firma sprzedaje swoje towary w Polsce, to obowiązują ją polskie przepisy - dodaje powiatowy rzecznik konsumentów. Interwencja rzecznika okazała się skuteczna. Pieniądze wpłynęły na konto pana Adama. Gdyby tak się nie stało, firma zapłaciłaby karę, a rzecznik konsumentów mógłby skierować sprawę do prokuratury. - Nigdy wcześniej nie miałem takich przygód. Jestem teraz ostrożniejszy, sprawdzam daną firmę na wszystkie możliwe sposoby. Człowiek uczy się na błędach - przyznaje mieszkaniec Parczewa.
Czytaj więcej o: Parczew
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!