piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Lustracja wiatraków. Gmina Łuków przygotowuje się do inwestycji

Dodano: 1 kwietnia 2012, 20:00

Wiatraków nie należy się bać – uważają samorządowcy z Łukowa, którzy oglądali farmę wiatrową w Kisie
Wiatraków nie należy się bać – uważają samorządowcy z Łukowa, którzy oglądali farmę wiatrową w Kisie

Pieniądze dla gminy i rolników, to korzyści z posiadania farm wiatrowych. – Chcemy zrealizować taka inwestycję. Dlatego chcieliśmy przekonać się, czy wiatraki niosą jakieś zagrożenia – mówi Mariusz Osiak, wójt gminy Łuków, który z innymi samorządowcami był w Kisielicach.

W Kisielicach w powiecie iławskim w województwie warmińsko-mazurskim znajduje się 39 turbin wiatrowych, zlokalizowanych w czterech farmach. Z tytułu podatków do budżetu gminy wpływają pieniądze – rocznie 2 miliony złotych. Zarabiają również rolnicy, którzy dzierżawią swoje pola. Stawki za udostępnienie 5-arowej działki sięgają nawet 25 tys. zł.

– Po szczegółowej analizie jestem przekonany, że to właśnie elektrownie wiatrowe są dla nas bardzo dobrą formą wykorzystania alternatywnych źródeł energii – mówi wójt Osiak.

Najpierw jednak gmina musi przekonać do swojego pomysłu mieszkańców. Dlatego wójt zabrał do Kisielic radnych i sołtysów, żeby swoje wrażenia przekazali mieszkańcom.

– Podejrzewam, że pojawią się głosy, że wiatraki szkodzą. Rozmawialiśmy z osobami mieszkającymi w sąsiedztwie wiatraków. Na własne oczy i przy bardzo mocnym wietrze przekonaliśmy się, że nie ma się czego obawiać. W odległości 400 metrów od turbiny dźwięk był ledwo słyszalny. A to minimalna odległość od domów, która musi zostać zachowana – opowiada Osiak.

– Środowisko naturalne funkcjonuje niezakłóconym rytmem. Zwierzęta i ptaki żyją w pobliżu elektrowni, a gmina ma dodatkowe środki i może się rozwijać – opowiada radny Bogdan Goławski.

W gminie Łuków farmy wiatrowe mogłyby stanąć na terenie miejscowości: Podgaj, Jeziory i Świdry. Trwają prace nad zmianą "Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego”. Przed rozpoczęciem inwestycji samorządowcy chcą przeprowadzić szerokie konsultacje społeczne.

– To niezwykle ważne. W Kisielicach zaczęto od rzetelnej informacji. Teraz według ostatnich ankiet prawie 90 procent mieszkańców gminy ma pozytywny stosunek do elektrowni. Wprawdzie kilkanaście procent ankietowanych jest przeciwna, ale na pytanie o merytoryczne uzasadnienie opinii, nie potrafią udzielić odpowiedzi – podkreśla wójt.

– Powinniśmy zgodzić się na wyodrębnienie w naszym planie zagospodarowania przestrzennego miejsc pod tego typu działalność, oczywiście, przy zachowaniu wszelkich norm i zasad, a przede wszystkim przy rzetelnej informacji mieszkańców – uważa Tadeusz Federczyk, przewodniczący Rady Gminy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!