sobota, 10 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Mało brakowało by doszło do tragedii

Dodano: 9 stycznia 2002, 18:30

We wtorek po godzinie 14 w centrum Białej Podlaskiej wybuchł pożar. Ogień w nieczynnej kotłowni przy ulicy Piłsudskiego zaprószył od zapalonego papierosa przebywający w niej mężczyzna. W stanie ciężkim, z poparzeniami drugiego i trzeciego stopnia trafił do szpitala

Obrażenia odniósł też człowiek, który zauważył płomienie. - Opatrzono mu rany kończyn dolnych i opuścił izbę przyjęć - informuje Henryk Makarski, ordynator szpitalnego oddziału ratunkowego. Miejsce zdarzenia jest stałym punktem zbiórek i dłuższego pobytu osób nadużywających alkohol. - Widuję ich przez okno okrągły rok. Przesiadują tu dniem i nocą. W środku jest niesamowicie brudno. Śpią na deskach. Na miejscu się załatwiają. Podrzucam im coś do jedzenia. Trzeba widzieć, jak wyciągają ręce po chleb. To okropne, że ludzie w dzisiejszych czasach tak się poniewierają - mówi ze łzami w oczach mieszkająca w pobliżu Janina Sierpotowska. Nie tylko policja zna to "schronisko”. - Nie podejmujemy interwencji wewnątrz, bo to przekracza nasze kompetencje. W pobliżu znaleziono niedawno zwłoki kobiety - podkreśla Artur Żukowski, komendant Straży Miejskiej. To już drugi w ciągu tygodnia pożar. Pierwszy również miał miejsce w centrum miasta. Mieszkający na piętrze kamienicy mężczyzna stracił dach nad głową. MOPS umieścił go w noclegowni.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO