sobota, 3 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Mariola Parafińska

Dodano: 28 sierpnia 2002, 16:00
Autor: (mal),

Nauczycielka języka polskiego ze Szkoły Podstawowej w Rudnikach. Mieszka w Międzyrzecu Podlaskim. Zorganizowała półkolonie dla ponad setki nie wyjeżdżających nigdzie na wakacje dzieci z tego miasta. Nie wzięła za ponad miesięczną pracę ani złotówki.

- Kiedy zastanawiałam się, jak zapewnić moim córkom wypoczynek, przyszło mi do głowy pytanie, co z ich rówieśnikami, których rodziców nie stać na wczasy i kolonie. Mają niewielki wybór, blok albo żwirownia - mówi pani pedagog. O krok od jej mieszkania ział pustką lokal po gabinecie stomatologicznym. Spółdzielcze pomieszczenie z trzema ubikacjami przy ulicy Brzeskiej doskonale nadawało się na świetlicę. Z uzyskaniem pozwoleń od kuratorium i sanepidu nie było problemu. Pojawili się młodzi, chętni do pracy z dziećmi opiekunowie, skierowani przez pośredniak. - Odczuwam ogromną satysfakcję, że to się tak znakomicie udało. Podopieczni i ich rodzice są bardzo zadowoleni - podkreśla M. Parafińska. Od 20 lat uczy w wiejskiej szkole. Zaznacza, że to był świadomy wybór. Jako absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego zaczynała pracę zawodową w placówce miejskiej. - To nie było to. Brakowało satysfakcji i za duży stres. W Rudnikach się odnalazłam - wyjaśnia nauczycielka. Chciałaby kontynuować działalność społeczną. Rodzina nie jest przeszkodą. Mąż, kierowca Tir, często przebywa poza domem, a 16-latka Paula i pierwszoklasistka Joanna są już samodzielne. Pozostaje sporo czasu, zwłaszcza w wakacje. - Czytam tylko kiedy muszę. Latem raczej odpoczywam od książek - zaznacza M. Parafińska. Jesienią zaczyna studiować filologię rosyjską w bialskiej PWSZ.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO