niedziela, 22 października 2017 r.

Biała Podlaska

Marzenia spełnione po 37 latach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 września 2002, 15:53

W części artystycznej wystąpili m.in. widoczni na zdjęciu Daniel Skwara (z prawej) i Daniel Maliszew
W części artystycznej wystąpili m.in. widoczni na zdjęciu Daniel Skwara (z prawej) i Daniel Maliszew

Wieloletnie marzenia mieszkańców wsi Sobole (gm. Ulan-Majorat) o szkole podstawowej na miarę potrzeb współczesności, wreszcie się spełniły. Oficjalne otwarcie okazałego obiektu o powierzchni użytkowej 895 mkw., nastąpiło w minioną sobotę.

Budowę szkoły w Sobolach rozpoczęto przed czterema laty. Jej głównym wykonawcą była firma "Drog-Bud” z Łukowa. W piętrowym obiekcie znalazło się 7 sal lekcyjnych, prowizoryczna sala gimnastyczna, pracownia komputerowa, zaplecze kuchenne, a także jedno mieszkanie dla nauczyciela. Jest też olejowa kotłownia. - Wieś Sobole przeżyła swój wielki dzień. Jej mieszkańcy czekali na niego od 1965 roku, kiedy zrodziła się tu myśl budowy nowej placówki oświatowej. Koszt całego przedsięwzięcia, łącznie z wyposażeniem, wyniósł około 1,3 mln zł. Prawie 90 proc. tych pieniędzy wyasygnował samorząd lokalny ze swojego budżetu -mówi Jan Łaski, wójt gminy. Uroczystość na szkolnym placu rozpoczęła się mszą św., odprawioną przy specjalnie urządzonym ołtarzu. Koncelebrował ją ks. Henryk Tomasik, biskup siedlecki. Wygłosił on także okolicznościową homilię, w której nawiązał do rozpoczynającego się dziś roku szkolnego. Znacznej pomocy przy budowie szkoły udzieli sponsorzy. Np. ściany wewnątrz całego obiektu pomalowane zostały szwedzkimi farbami lateksowymi, które dostarczyła, a także wykonała fachowe roboty z tym związane, podwarszawska spółka "Swen-Paint”, należąca do polsko-szwedzkiego małżeństwa - Krystyny i Alana Rythultów. Za ten gest, podczas sobotniej uroczystości otrzymało ono koszt pięknych kwiatów. Na ten moment czekaliśmy tak długo, że wielu mieszkańców wsi nie wierzyło, że w czasach tak trudnych, jak obecne, ktoś może wyciągnąć pomocną dłoń i dostrzec co dla wielu jest niewidoczne - stwierdza dyrektor szkoły Joanna Klimiuk. Miłym akcentem było także wręczenie kierownictwu szkoły przez byłego jej dyrektora Franciszka Sawczuka i jego żonę Teresę, obrazu starej szkoły, namalowanego przez artystę Alfreda Meissnera z Lublina. Z dużym aplauzem spotkała się okolicznościowa część artystyczna przygotowana przez uczniów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!