niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Mieszkańcy gminy Łomazy narzekają na radnych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 listopada 2008, 18:22

Mieszkańcy wielu wsi w gminie marzą o wodociągu. Tymczasem samorządowcy zamiast zająć się zdobywaniem funduszy i poprawić wyborcom warunki życia, dbają o własne atrakcje.

- Radni zamiast zająć się gminą i szukaniem pieniędzy europejskich, jeżdżą do Warszawy. Wybierają się tam na spotkanie z posłem. Powiedziałem wójtowi, że to skandal. W czasie kiedy jest bieda we wsiach i rodziny wielodzietne nie mają co jeść, coraz więcej pieniędzy wydaje się na na diety i na atrakcje dla radnych. Lepiej, żeby samorząd dał więcej na opiekę społeczną - uważa Krzysztof Struczko ze wsi Kozły.

- Kiedy apelowałem o ratowanie wsi, wójt przywołał mnie do porządku i powiedział: Takich jak ty do rządzenie było wielu! Zdenerwowałem go, bo żądam, aby wyjaśnił, dlaczego u nas nie ma wodociągu - dodaje Struczko.

Zdzisław Kozysa, przewodniczący Rady Gminy, przyznał, że w listopadzie zwołał nietypową sesję wyjazdową do Warszawy. - Wyjechaliśmy o 6.30, żeby pierwszy raz w tej kadencji zwiedzić parlament. Po drodze obradowaliśmy w autokarze. Była to normalna sesja, dlatego radnym wypłacono diety - wyjaśnia przewodniczący.

Podczas autokarowej sesji radni podejmowali uchwały o zmianach w tegorocznym budżecie oraz o wypłatach ekwiwalentu członków OSP - tłumaczy przewodniczący.
Waldemar Droździuk, wójt łomaskiej gminy, podkreśla, że taka sesja wyjazdowa niewiele kosztuje. Radni pobrali po ok. 100 zł diety i sami zapłacili za koszty autokaru. - Rada się złożyła i pojechała. Dobrze, że była możliwość pokazania radnym parlamentu. Nie uszczupliło to budżetu gminy - zaznacza wójt.

Wójt Droździuk obiecuje, że w Kozłach zwoła zebranie, na którym mieszkańcy ustalą, jakie są najważniejsze dla tej wsi inwestycje. Musimy się zastanowić, czy budować wodociąg (bo na razie musimy zakończyć podobne inwestycje w innych kilku wsiach), modernizować remizę albo budować boisko. Wszystkiego nie da się zrealizować - mówi wójt.

W gminie narzekają, że we wsiach nie ma dużego zainteresowania uczestnictwem w zebraniach. Przykład: Frekwencja w czasie wyborów sołtysa. W Kozłach sołtysa wybierało 7 osób. - Ale aż 63 osoby podpisały się pod pismem, jakie skierowałem do wójta w sprawie budowy boiska - mówi Krzysztof Struczka.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!