poniedziałek, 19 lutego 2018 r.

Biała Podlaska

Minister Kosiniak-Kamysz w wiosce ginących zawodów

Dodano: 11 września 2015, 15:42
Autor: Ewelina Burda

Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz w czwartek wizytował wioskę ginących zawodów na terenie OHP w Roskoszy. Jego zdaniem w Polsce należy upowszechnić tzw. kształcenie dualne/ fot. E.Burda
Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz w czwartek wizytował wioskę ginących zawodów na terenie OHP w Roskoszy. Jego zdaniem w Polsce należy upowszechnić tzw. kształcenie dualne/ fot. E.Burda

Ten poradzi sobie na rynku, kto ma fach w ręku. A Ochotnicze Hufce Pracy takie umiejętności dają – mówił w czwartek podczas wizyty w Europejskim Centrum Kształcenia i Wychowania OHP w Roskoszy Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Na terenie OHP w Roskoszy powstała „wioska ginących zawodów”, gdzie młodzież zagrożona wykluczeniem społecznym może kształcić się w zakresie tradycyjnego rzemiosła. Mowa o tzw. ginących zawodach - kamieniarzu, zdunie, piekarzu, tkaczu, rymarze, kowalu, dekarzu czy kołodzieju. W ramach projektu blisko 160 młodych ludzi z całej Polski przeszło w Rokoszy szkolenia zawodowe.

– Dwa tygodnie po kursie znalazłem pracę jako stolarz meblowy. Myślę, że certyfikat przywieziony z Roskoszy pomógł mi w tym – przyznaje Paweł Bober z OHP w Mrągowie. – Nauczyłam się tu jak robić sękacze, bo u nas w Wielkopolsce to raczej nieznany wypiek – mówi z kolei inna uczestniczka kursu Teresa Wiśniewska z Pleszewa.

Ochotnicze Hufce Pracy docenia też Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. – Hufce Pracy niesamowicie się zmieniają, nazwa pozostała co prawda stara, ale jakość jest inna – podkreśla szef resortu, któremu podlegają OHP. – Pierwsza taka w Polsce wioska ginących zawodów robi wrażenie. Tu łączy się tradycję z nowoczesnością – zauważa Kosiniak-Kamysz. – Bardzo mocno wspieramy Ochotnicze Hufce Pracy, bo uczą praktycznych umiejętności, dają młodym fach w ręku. To przykład szkolnictwa zawodowego w formie dualnej, czyli praktyka i teoria w jednym. To coś, do czego dążymy. Chcielibyśmy w pełni  zakorzenić ten system w Polsce – zaznacza minister pracy i polityki społecznej.

Unikalny w skali kraju pomysł nauki ginących zawodów będzie kontynuowany. – Te zawody stanowią niszę rynkową. A tęsknota za rękodziełem wraca. Potrzeba nam fachowców do tego – uważa dyrektor Europejskiego Centrum Kształcenia i Wychowania OHP w Roskoszy Andrzej Czapski.

– Dlatego chcemy aby pracownie które tu powstały były stale wykorzystywane m.in. przez szkoły zawodowe z Białej Podlaskiej – podkreśla Czapski. – Poza tym, będziemy tu realizować projekty unijne z zagraniczną młodzieżą, bo dysponujemy bazą noclegową oraz żywieniową. A przy okazji chcemy też na tym zarabiać, m.in. sprzedając wyroby, świadcząc usługi, bo nabyliśmy odpowiedni  sprzęt – tłumaczy dyrektor centrum.

Jeszcze inną szansę widzi tu komendant główny OHP Marian Najdychor. – To może też być miejsce spotkań i integracji dla Białej Podlaskiej. Trzeba tu wytyczyć ścieżkę rowerową – przekonuje komendant OHP. – Poza tym, podpisane mamy już projekty na naukę ginących zawodów z Niemcami i Białorusinami – dodaje Najdychor.

Jego zdaniem, jest wiele perspektyw rozwoju tego miejsca. Trzeba tylko wybrać w jakim kierunku pójść – podsumowuje komendant główny OHP.

Gość
Gość
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 września 2015 o 20:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ginące zawody... To dla ,,frajerów"?
Rozwiń
Gość
Gość (11 września 2015 o 23:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo Panie Ministrze. PSL dla Polski dla Polaków :)
Rozwiń
Gość
Gość (11 września 2015 o 16:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
podawanie zarobków lekarzy wraz z dyżurami to oszustwo.W Polsce jest przyjęty kodeks pracy i wg niego to 40 godz. tyg.stanowi o zarobkach czyli :stażysta 1400 na rękę rezydent 2200 ordynator z 20 letnim stażem 3000zł .Jak widać żeby żyć trzeba dorabiać a nic za darmo(wczesne zejścia ze świata,rozwody,depresje,brak rodzica przy dziecku .alkoholizm)a inni też dorabiają:nauczyciele,geodeci,inżynierowie ,informatycyi wszyscy inni którzy chcą godnie żyć ale im nikt nie dolicza tego do pensji
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

komentarze (0)0
polubienia (0)0
19-02-2018

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!