piątek, 20 października 2017 r.

Biała Podlaska

Minister Kosiniak-Kamysz w wiosce ginących zawodów

Dodano: 11 września 2015, 15:42
Autor: Ewelina Burda

Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz w czwartek wizytował wioskę ginących zawodów na terenie OHP w Roskoszy. Jego zdaniem w Polsce należy upowszechnić tzw. kształcenie dualne/ fot. E.Burda
Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz w czwartek wizytował wioskę ginących zawodów na terenie OHP w Roskoszy. Jego zdaniem w Polsce należy upowszechnić tzw. kształcenie dualne/ fot. E.Burda

Ten poradzi sobie na rynku, kto ma fach w ręku. A Ochotnicze Hufce Pracy takie umiejętności dają – mówił w czwartek podczas wizyty w Europejskim Centrum Kształcenia i Wychowania OHP w Roskoszy Minister Pracy i Polityki Społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Na terenie OHP w Roskoszy powstała „wioska ginących zawodów”, gdzie młodzież zagrożona wykluczeniem społecznym może kształcić się w zakresie tradycyjnego rzemiosła. Mowa o tzw. ginących zawodach - kamieniarzu, zdunie, piekarzu, tkaczu, rymarze, kowalu, dekarzu czy kołodzieju. W ramach projektu blisko 160 młodych ludzi z całej Polski przeszło w Rokoszy szkolenia zawodowe.

– Dwa tygodnie po kursie znalazłem pracę jako stolarz meblowy. Myślę, że certyfikat przywieziony z Roskoszy pomógł mi w tym – przyznaje Paweł Bober z OHP w Mrągowie. – Nauczyłam się tu jak robić sękacze, bo u nas w Wielkopolsce to raczej nieznany wypiek – mówi z kolei inna uczestniczka kursu Teresa Wiśniewska z Pleszewa.

Ochotnicze Hufce Pracy docenia też Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. – Hufce Pracy niesamowicie się zmieniają, nazwa pozostała co prawda stara, ale jakość jest inna – podkreśla szef resortu, któremu podlegają OHP. – Pierwsza taka w Polsce wioska ginących zawodów robi wrażenie. Tu łączy się tradycję z nowoczesnością – zauważa Kosiniak-Kamysz. – Bardzo mocno wspieramy Ochotnicze Hufce Pracy, bo uczą praktycznych umiejętności, dają młodym fach w ręku. To przykład szkolnictwa zawodowego w formie dualnej, czyli praktyka i teoria w jednym. To coś, do czego dążymy. Chcielibyśmy w pełni  zakorzenić ten system w Polsce – zaznacza minister pracy i polityki społecznej.

Unikalny w skali kraju pomysł nauki ginących zawodów będzie kontynuowany. – Te zawody stanowią niszę rynkową. A tęsknota za rękodziełem wraca. Potrzeba nam fachowców do tego – uważa dyrektor Europejskiego Centrum Kształcenia i Wychowania OHP w Roskoszy Andrzej Czapski.

– Dlatego chcemy aby pracownie które tu powstały były stale wykorzystywane m.in. przez szkoły zawodowe z Białej Podlaskiej – podkreśla Czapski. – Poza tym, będziemy tu realizować projekty unijne z zagraniczną młodzieżą, bo dysponujemy bazą noclegową oraz żywieniową. A przy okazji chcemy też na tym zarabiać, m.in. sprzedając wyroby, świadcząc usługi, bo nabyliśmy odpowiedni  sprzęt – tłumaczy dyrektor centrum.

Jeszcze inną szansę widzi tu komendant główny OHP Marian Najdychor. – To może też być miejsce spotkań i integracji dla Białej Podlaskiej. Trzeba tu wytyczyć ścieżkę rowerową – przekonuje komendant OHP. – Poza tym, podpisane mamy już projekty na naukę ginących zawodów z Niemcami i Białorusinami – dodaje Najdychor.

Jego zdaniem, jest wiele perspektyw rozwoju tego miejsca. Trzeba tylko wybrać w jakim kierunku pójść – podsumowuje komendant główny OHP.

Gość
Gość
Gość
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 września 2015 o 20:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ginące zawody... To dla ,,frajerów"?
Rozwiń
Gość
Gość (11 września 2015 o 23:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo Panie Ministrze. PSL dla Polski dla Polaków :)
Rozwiń
Gość
Gość (11 września 2015 o 16:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
podawanie zarobków lekarzy wraz z dyżurami to oszustwo.W Polsce jest przyjęty kodeks pracy i wg niego to 40 godz. tyg.stanowi o zarobkach czyli :stażysta 1400 na rękę rezydent 2200 ordynator z 20 letnim stażem 3000zł .Jak widać żeby żyć trzeba dorabiać a nic za darmo(wczesne zejścia ze świata,rozwody,depresje,brak rodzica przy dziecku .alkoholizm)a inni też dorabiają:nauczyciele,geodeci,inżynierowie ,informatycyi wszyscy inni którzy chcą godnie żyć ale im nikt nie dolicza tego do pensji
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!