piątek, 20 października 2017 r.

Biała Podlaska

Od trzech miesięcy jest prezesem w zakładach mięsnych "Łmeat-Łuków”. Pierwszą rzeczą, jaką postawił w swoim gabinecie po powrocie na fotel szefa "Łmeat” był podlaski świątek - drewniana rzeźba religijna, z której słyną podłukowksie ośrodki rzeźby ludowej.

- Dostałem ją jeszcze przed laty od pracowników "Łmeat” - podkreśla. Z wykształcenia ekonomista i absolwent podyplomowych studiów menadżerskich. Z pochodzenia łukowianin, od kilkunastu lat mieszka w Siedlcach. Pierwsze kroki zawodowe stawiał w branży radiowotelewizyjnej. Kiedy nastąpił rozruch zakładów mięsnych w Łukowie, przeszedł do branży miesnej i zaczął w nich pracę. Potem zajął stanowisko dyrektora w siedleckiej "przemysłówce”, następnie został dyrektorem Wydziału Zdrowia Urzędu Wojewódzkiego w Siedlcach. Przez cztery lata był szefem siedleckiego Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Na początku lat dziewięćdziesiątych wygrał konkurs na stanowisko dyrektora Zakładów Miesnych w Łukowie. - Potem opuściłem Łuków i po długotrwałych pertraktacjach z tamtejszą radą nadzorczą i związkami zawodowymi zająłem fotel szefa zakładów mięsnych w Rawie Mazowieckiej. Nie zagrzałem dobrze fotela i przeszedłem do "Pekpolu”. To był mój kolejny awans. Po kilku latach znów wróciłem do Łukowa - mówi. Wrócił dlatego, że powołał go na to stanowisko minister skarbu. Pierwszym osiągnięciem - jak zaznacza - możliwym dzięki pomocy najbliższcyh współpracowników na stanowisku prezesa było postawienie trafnej diagnozy co do kondycji firmy. Udało mu się zatrzymać niekorzystne trendy, jakie zaczęły występować w łukowskich zakładach w ostatnim kwartale ubiegłego roku i poprawić kondycję zakładu oraz marketingowy wizerunek firmy. Teraz chce zwrócić uwagę na eksport, bo to, jak mówi, szybki pieniądz i szybkie obroty.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!