wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Można urwać koło

Dodano: 26 stycznia 2003, 15:21

Drogowcy walczą z dziurami, jednak jak widać nie zawsze skutecznie. Na zdjęciu: ubytki w jezdni bial
Drogowcy walczą z dziurami, jednak jak widać nie zawsze skutecznie. Na zdjęciu: ubytki w jezdni bial

Wykruszony asfalt, dziury i zapadliny na drogach w całym regionie. Drogowcy nie nadążają z łataniem nawierzchni. Kierowcy zaciskają zęby i z obawą o stan swoich pojazdów pokonują kolejne kilometry.

W Białej Podlaskiej w wielu miejscach występują ubytki, które stanowią spore zagrożenie. - Najgorzej było, kiedy ustąpił śnieg i przyszła fala ocieplenia. Wtedy mieliśmy najwięcej pracy przy naprawianiu zniszczonych jezdni. Dziś sytuacja jest opanowana. Miasto objeżdżają nasi pracownicy i lokalizują zagrożenia. Współpracujemy przy tym ze strażą miejską i policją - wyjaśnia Jarosław Kostecki, naczelnik wydziału dróg i komunikacji w bialskim magistracie. - Niestety, trzeba liczyć się z pewnymi niedogodnościami. Płytkie ubytki nie nadają się do naprawy zimą i muszą poczekać do wiosny - podkreśla naczelnik.
- Jazda po wybojach to nic przyjemnego. Drogowcy dziury łatają, ale nie wszędzie i nie zawsze. Pełno jest małych ubytków, które uprzykrzają życie. Ważne jest też ile czasu wytrzymają łatki, które tak powszechnie się dziś stosuje - opowiada pan Marek, podlaski taksówkarz.
Gorsza sytuacja panuje na drogach powiatowych i gminnych. - Na trasach przez nas administrowanych cały czas wykonujemy remonty cząstkowe nawierzchni masą na zimno. Tam gdzie rekonstrukcja nie jest aktualnie możliwa oznakowujemy konkretne miejsca i czekamy, aby warunki atmosferyczne pozwoliły wykonać niezbędne prace - mówi Krystyna Beń, dyrektor Zarządu Dróg Powiatowych w Białej Podlaskiej. Odrębną sprawą jest, iż nadal wielu kierowców nie wie, że można domagać się odszkodowania od gminy za uszkodzenie pojazdu, które powstało na skutek wjechania w nie oznakowaną dziurę. Najważniejsze w takiej sytuacji jest to, aby na miejsce wezwać niezwłocznie policję lub Straż Miejską, która potwierdzi uszkodzenie.
- Jeżeli ktoś zgłosi się do nas z prośba o uwiarygodnienie powstałej szkody bardzo chętnie pomożemy - deklaruje Artur Żukowki, komendant bialskiej Straży Miejskiej. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!