poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Mur przysłoni im okna

Dodano: 11 czerwca 2002, 12:57

Jan Zacharczuk (pierwszy z prawej) i Zbigniew Trykacz nie kryją oburzenia, gdyż zakłócone zostało ic
Jan Zacharczuk (pierwszy z prawej) i Zbigniew Trykacz nie kryją oburzenia, gdyż zakłócone zostało ic

Mieszkańcy bloku przy ul. Warszawskiej 4 w Radzyniu Podlaskim są rozżaleni. Tuż pod oknami ich mieszkań rozbudowywany jest dwukondygnacyjny budynek mieszkalno-usługowy. Zbigniew Trykacz i Jan Zacharczuk powiedzieli nam, że zostali zaskoczeni decyzjami urzędów, które nie powiadomiły ich wspólnoty mieszkaniowej o tej inwestycji.

- Tuż przy naszych oknach rozpoczęła się rozbudowa kamienicy. Wspólnota mieszkaniowa została zlekceważona. Kilka metrów od naszego balkonu pracuje ciężki sprzęt. Zniszczono chodnik, żywopłot i barierki - narzeka jedna z kobiet. Wcześniej jej sąsiedzi musieli walczyć z tworzeniem przy ich kuchennych oknach parkingów. Kiedy wreszcie po latach bojów mieli względny komfort w budynku otoczonym zielenią, okazało się, że przed balkonami pojawiły się koparki, stanęły płoty. Łomot młotów pneumatycznych burzących mury zburzył spokój starszych ludzi.
Kiedy pojawiliśmy się przy ul. Warszawskiej, oburzeni lokatorzy nie kryli zdenerwowania. - Co trzeba zrobić, aby dostać zezwolenie na taką budowę? Czy korzyści jednej osoby mogą przesłaniać dobro mieszkańców bloku? - pytają retorycznie. - Mieszkańcy parteru i pierwszego piętra w odległości trzech metrów od balkonu będą mieć mur. Nie dostaliśmy ani jednego pisma uprzedzającego nas o tym przedsięwzięciu - mówi starszy mężczyzna.
Jerzy Kułak, starosta radzyński wyjaśnia, że 31 grudnia 2001 roku inwestor otrzymał pozwolenie na rozbudowę budynku. Planowana jest tam m.in. dobudowa klatki schodowej. Wspólnota nie jest bezpośrednim sąsiadem tego inwestora. - Projektant wykazał w projekcie przysłanianie okien. Jednak nie będzie nadmiernego ich zaciemnienia, gdyż zostały zachowane odpowiednie odległości. Nie było podstaw do niewydania zezwolenia. Nie mieliśmy możliwości swobodnej oceny sprawy, gdyż przepisy szczegółowo regulują zasady dotyczące wydawania zezwoleń - mówi Jerzy Kułak.
Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Antoni Kieruczenko poinformował, że otrzymał skargę mieszkańców na tę inwestycję. Jednak kontrola nie wykazała nieprawidłowości. Inspektor przyznał, że wspólnota może dochodzić swoich praw przez organem, który udziela pozwolenia lub w II instancji. Józef Korulczyk, radzyński burmistrz, potwierdził, iż wyraził zgodę inwestorowi na linię zabudowy biegnącą na granicy działki należącej do gminy miejskiej. Odmówił jednak sprzedaży działki położonej pomiędzy wspomnianym blokiem, a rozbudowywanym budynkiem.
Poszkodowani mieszkańcy budynku przy ul. Warszawskiej wysyłają skargi do parlamentarzystów i wojewody lubelskiego. Liczą, że zostaną uszanowane ich prawa do życia w spokoju i w promieniach słonecznych.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO