sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Na Podlasiu rozpoczynają się poszukiwania gazu łupkowego

Dodano: 16 maja 2011, 21:12

W innych częściach Polski poszukiwania gazu łupkowego są już bardziej zaawansowane
W innych częściach Polski poszukiwania gazu łupkowego są już bardziej zaawansowane

W kilku podlaskich gminach trwają przygotowania do badań, które mają dokładniej określić miejsca występowania złóż gazu łupkowego. Jeśli te poszukiwania będą owocne, w następnych latach zostaną przeprowadzone wiercenia.

W gminie Sosnowica (pow. parczewski) pojawiły się już pierwsze chorągiewki wyznaczające miejsce przyszłych badań. Bożena Niezabitowska, sołtys wsi Pieszowola, informuje, że robotnicy wyznaczają właśnie trasę przejazdu samochodów, które przeprowadzą badania sejsmiczne. – Mamy nadzieję na pracę. Kilka młodych osób już zatrudniło się przy zajęciach pomocniczych.

Pełniąca urząd sołtysa wsi Stary Orzechów (też w gminie Sosnowica) Bożena Gramoszek także informuje o chorągiewkach ustawionych w lesie.

– Prawie wszystkie są poza zabudowaniami. Trasa badań przechodzi tylko przez jedną posesję w naszej miejscowości. Szkoda że nikt nas nie poinformował o tym przedsięwzięciu. Ktoś z prowadzących badania powinien zjawić się na zebraniu wiejskim, aby rozwiać nasze obawy, czy poszukiwania gazu nie będą dla nas szkodliwe – zauważa pani sołtys.

Henryk Gmitruczuk, sekretarz gminy Sosnowica, przyznaje, że trwają przygotowanie do badań geologicznych. Wyjaśnia, że w jego gminie będą dwie linie przejazdu dużych maszyn wzbudzających fale sejsmiczne. Po odbiciu się w głębokich warstwach ziemi wrócą do tysięcy czujników – geofonów, które odbiorą drgania i przekażą do systemu komputerowego.

– Wyniki będą analizowane w USA. Jeśli okaże się, że na tym terenie występują złoża gazu łupkowego, to wtedy możemy liczyć na ich eksploatację. Ale nie wcześniej niż za 5 lat – dodaje Krystyna Jaśkiewicz, wójt Sosnowicy.

Piotr Kazimierski, wójt Drelowa (pow. bialski), jeszcze nie wie, kiedy firma Global przystąpi do badań.

– Przedstawiciele firmy działającej na zlecenie Amerykanów, zostawili u mnie dokumenty. Chcieli się zorientować, o jaki teren chodzi i deklarowali pomoc, kiedy konieczne będzie wypłacanie odszkodowań dla rolników oraz w sytuacjach spornych – mówi wójt.

W jego gminie badania mają być prowadzone na terenach podmokłych, zalewowych, niszczonych przez bobry.

– Olbrzymie 30-tonowe maszyny wjadą na ten teren obok Żelizny, ale nie wiem, czy stamtąd wyjadą – Kazimierski nie kryje wątpliwości. Dodaje jednak, że liczy na odkrycie złóż.

Firma przeprowadzająca badania nie chciała wczoraj wypowiadać się na ten temat.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!