wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Na ratunek drzewom. Mieszkańcy oprotestowali decyzję urzędników

Dodano: 20 grudnia 2009, 19:41

Po kilku alarmujących telefonach robotnicy przerwali wycinkę drzew przy ulicy Kolejowej 30. O tym, czy ją dokończyć ma teraz zadecydować wspólnota mieszkaniowa.

Widok fachowców z piłami, siekierami i szpadlami zaniepokoił jednego z mieszkańców budynku przy ulicy Kolejowej 30 w Białej Podlaskiej. Postanowił walczyć o wstrzymanie wycinki drzew przed jego blokiem.

– Nie podoba mi się to, co robią – zaalarmował naszą redakcję Krzysztof Bajkowski. – Na zebraniu wspólnoty mieszkańców zaproponowaliśmy, aby usunąć stary żywopłot i nasadzić nowy. A teraz niespodziewanie po jego wycięciu robotnicy zaczęli wycinać rosnącą od 30 lat lipę i piękną jarzębinę.

Mężczyzna jest oburzony tym, że urzędnicy pozwalają na usuwanie jeszcze młodych drzew.

– Przecież w innym miejscu miasta za tego typu działania płaci się olbrzymie sumy. Prawie 900 tys. zł musiała zapłacić AWF za usunięcie drzew w miejscu, gdzie stanie nowy budynek – denerwuje się pan Krzysztof.

– Nie podoba mi się karczowanie drzew na naszym osiedlu, bo komu one przeszkadzały – wtóruje mu Teresa Lubańska. – Nie rozumiem, dlaczego kilka osób decyduje o ich wycince wbrew woli mieszkańców.

O sprawie powiadomiliśmy natychmiast dyrektora gabinetu bialskiego prezydenta. Renata Szwed obiecała zająć się problemem mieszkańców. Po pewnym czasie poinformowała nas, że po proteście wycinka została wstrzymana.

– Wspólnota mieszkańców zwróciła się do nas z prośbą o uporządkowanie tego terenu – wyjaśnia odpowiedzialny za decyzję Roman Siekierka, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta.

– Na razie wstrzymaliśmy usuwanie karłowatych, starych drzew. Chcieliśmy usunąć jedynie niektóre z nich. Czekamy teraz na formalną uchwałę wspólnoty mieszkaniowej. Wtedy ekipa powróci do wycinki.

– Wstrzymaliśmy prace i poczekamy na ponowne decyzje wspólnoty. Zrobimy tak, jak zagłosuje większość – zapewnia Mieczysław Ruta, prezes zarządu spółki Zakład Gospodarki Lokalowej, która zarządza terenami przy Kolejowej 30.

Nie wiadomo, jak zakończy się ta sprawa, gdyż niektórzy mieszkańcy opowiadają się za usunięciem drzew.

– Nie można swobodnie przejść chodnikiem. Te drzewa rosną zbyt blisko, a na nich często siedzą ptaki – narzeka pani Zofia.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!