piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Narodziny Solidarności na niemieckim kamieniu

Dodano: 13 listopada 2005, 20:56

Wbrew związkowcom i Kościołowi prezydent Andrzej Czapski upamiętnił 25-lecie "Solidarności” na głazie wywleczonym z niemieckiego cmentarza.

W artykule "Uczczą Solidarność na poniemieckim głazie” (z 5 listopada) opisaliśmy historię obelisku z częściowo zatartymi niemieckimi napisami, na którym władze Białej Podlaskiej zamierzały umieścić tablicę upamiętniającą narodziny "Solidarności”. Po naszym tekście ks. dziekan Marian Daniluk, proboszcz miejscowej parafii Narodzenia Najświętszej Marii Panny zapowiedział, że nie zgodzi się na poświęcenie tablicy na kamieniu pochodzącym z niemieckiego cmentarza.
Tymczasem tablica "Solidarności” jest już poświęcona! Poświęcił ją, w przedsionku kościoła św. Antoniego, podczas piątkowej uroczystości Święta Niepodległości i mszy za ojczyznę, ks. kanonik Zbigniew Bieńkowski.
Stefan Konarski, przewodniczący bialskiego oddziału NSZZ "Solidarność”, nie mógł uwierzyć własnym oczom, gdy w sobotę ujrzał solidarnościową tablicę wmurowaną w poniemiecki głaz: Przecież po tekście w Dzienniku prezydent Czapski zapewnił mnie, że tablica zostanie zawieszona... na innym obelisku przy ul. Warszawskiej. I to dopiero w rocznicę stanu wojennego oburza się i zapewnia: Zrobił to bez wiedzy "Solidarności”. Co gorsza, tablicę poświęcono cichcem i zawieszono w konspiracji. Będziemy protestować.
Andrzej Czapski nie kryje, że postawił na swoim: To jest moja decyzja. Postanowiłem zawiesić tablicę. Musiałem zejść do konspiracji, jak za dawnych czasów. Nic złego się nie stało. Tablica jest w dobrym miejscu. Kamień jest symbolem czasów zaborów. 13 grudnia zaniesiemy tam kwiaty i zapalimy znicze - planuje prezydent i gromko się śmieje...
Na Podlasiu aż huczy, że klucza do zrozumienia postępowania prezydenta Czapskiego należy szukać w tym, że jest on zwolennikiem Platformy Obywatelskiej (działał nawet w Lubelskim Komitecie Poparcia Donalda Tuska), zaś Konarski z "Solidarności” swoją pozazwiązkową karierę związał z PiS.

CO MÓWI KAMIEŃ

Głaz pochodzi z niemieckiego cmentarza z I wojny światowej. Choć z trudem, ale można jeszcze przeczytać na nim słowa w języku niemieckim mówiące m.in. o pamięci i ojczyźnie. Po II wojnie kamień wywleczono z cmentarza i umieszczono na nim dwie dłonie w uścisku – ku czci zjednoczenia w 1948 roku ruchu robotniczego i powstania PZPR. W czasach PRL opozycja co pewien czas niszczyła „zaciśnięte łapy”. Malowała napisy przypominające m.in. Katyń. W czasach III RP głaz nie miał żadnej tablicy. Do ostatniej soboty...

DLA DZIENNIKA: Ewa Tomaszewska, członek Prezydium Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”

Skoro historia kamienia może budzić kontrowersje, lepiej było poszukać dla uczczenia 25-lecia „Solidarności” bardziej odpowiedniego miejsca.
Poza tym, działania związane z jubileuszem związku nie mogą odbywać się w tajemnicy i bez uzgodnienia z władzami „S”. To nie fair ze strony miasta. Nie powinno się robić takich rzeczy. • Not. (pim)
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!