piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Nasze drogie biuro rzeczy znalezionych

Dodano: 2 września 2007, 21:54

Kiedyś ludzie gubili parasolki, portfele i torebki. Teraz na porządku dziennym są komputery, ciągniki i rowery.

Za ich przechowywanie płaci Starostwo Powiatowe.

- Prowadzenie biura rzeczy znalezionych wpędza nas w ogromne koszty - narzeka bialski starosta Tadeusz Łazowski. Biuro działa od 1999 roku, czyli od początku powstania powiatu. Obecnie znajduje się tam m.in. komputer, rower, a nawet... przyczepa ciągnikowa.
- Nadal poszukujemy jej właściciela, zostawiamy informacje na tablicy ogłoszeń, dajemy ogłoszenia w gazetach. Bo takie są procedury - wyjaśnia Henryk Marczuk, dyrektor Wydziału Organizacyjno-Administracyjnego w Starostwie Powiatowym.
Urzędnicy narzekają m.in. na koszty prowadzenia biura. - Musimy wynajmować dodatkowe pomieszczenia, np. garaż i za to słono płacić - mówi Marczuk. Bo znalezioną rzecz trzyma się w biurze pół roku. Dopiero potem trafia ona na licytację lub zostaje zlikwidowana, jeśli jest to przedmiot małej wartości.
Zdarza się, że starostwo musi procesować się z policją. - Kobieta znalazła komputer w swoim nowo budowanym domu, zgłosiła sprawę na policję. W efekcie sprzęt trafił do nas. Nie chcieliśmy go przyjąć, ale przegraliśmy proces z policją. Komputer jest nadal w naszym magazynie - ubolewa Marczuk. Jego zdaniem, najgorsze że pracę biura regulują przepisy z 1966 roku, czyli z czasów głębokiego socjalizmu.
- Gdy ponad 40 lat temu tworzono przepisy, nikt nie przewidział, że rzeczami znalezionymi staną się samochody - dodaje Marczuk. - Powinna być regulacja prawna dostosowana do obecnych czasów. A nie tak jak teraz, ktoś znajduje przyczepę, a my musimy coś z nią zrobić. Jej przechowywanie kosztowałoby nas ponad 6 tys. zł. Na szczęście dogadaliśmy z Domem Pomocy Społecznej w Kozuli, gdzie przewieźliśmy przyczepę. Za jej przechowywanie nie wezmą od nas ani złotówki.
Niektórzy mieszkańcy Białej Podlaskiej nawet nie wiedzą, że takie biuro istnieje. - To jest pozostałość po dawnych czasach i nie ma sensu jej utrzymywać - uważa Marianna Adamowska z Białej.
- Ale nie możemy zrezygnować z biura, jego prowadzenie należy do obowiązków starostwa - kończy H. Marczuk. - Jeśli zajdzie potrzeba, zatrudnimy dodatkowego pracownika.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!