poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Nawałnica spustoszyła Gołowierzchy w Lubelskiem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 lipca 2011, 16:18

Jadwiga Krasuska na swoim podwórku (Marek Pietrzela)
Jadwiga Krasuska na swoim podwórku (Marek Pietrzela)

Trąba powietrzna przeszła przez wieś Gołowierzchy w powiecie łukowskim. Dwudziestu gospodarzy straciło dachy z budynków, część lasów i upraw. W piątek trwało sprzątanie po wichurze i szacowanie strat.

77-letnia Teodozja Popławska ledwie zdążyła wrócić z lasu do domu. – Kiedy z wnuczkiem wpadliśmy na podwórko, pioruny już zaczynały bić. Jeszcze nigdy nie przeżyłam takiej burzy – opowiada. – Za naszą działką wichura położyła rzędy olch i wywróciła starą lipę. Przerzucała dachy z garaży, wyrywała okna z domów. Zupełnie ścięła piękny lasek przy drodze do Celin.

Prawdopodobnie największe straty we wsi poniósł gminny radny, Zygmunt Krasuski, który gospodarstwo prowadzi z żoną Jadwigą. – Było bardzo parno. Nagle, nie wiadomo skąd, pojawiła się olbrzymia chmura. Sypnęło gradem wielkości leszczynowego orzecha. Zrobiło się zupełnie ciemno, grzmiało, przez wieś szedł wir powietrza. Choć już żyję 60-lat, nigdy takiego czegoś nie przeżyłem – opowiada Karsuski.

Dwie godziny później można już było tylko oglądać zniszczenia. Spadający z drewnianej stodoły dach uszkodził oborę. Przewracające się drzewa wytłukły zboże. Prawie hektar lasu został wyłamany. – Jest nieciekawie. Nie miałem ubezpieczonego gospodarstwa. Trzeba to jakoś odbudować. Może i nam rząd pomoże, tak jak mazowieckim i łódzkim. Przecież to jedna Polska – ma nadzieję radny. Podkreśla, że nie chodzi mu tylko o swoje gospodarstwo. Podobnie poszkodowanych jest prawie dwudziestu rolników.

Mł. brygadier Szczepan Goławski, rzecznik komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Łukowie, potwierdza że w czwartek wieczorem i w nocy strażacy mieli wiele roboty. – Mała trąba powietrzna powaliła w Gołowierzchach kilkadziesiąt drzew. Pozrywała lub uszkodziła wiele dachów, głównie z budynków gospodarczych. W pierwszej kolejności cztery zastępy usuwały z dróg we wsi drzewa wywrócone na jezdnię – relacjonuje Goławski.

Krzysztof Woliński, wójt Trzebieszowa, jest na urlopie, ale już zajął się organizowaniem pomocy. W piątek do wsi Gołowierzchy skierował komisję oceniającą straty. – Po burzy okazało się, że brakuje dachów na wielu stodołach i oborze, a także na jednym domu. Burza dotknęła również wieś Wierzejki. Tu zostały zniszczone trzy dachy. Niestety, wielu rolników nie było ubezpieczonych. Zgłosiliśmy do pani wojewody ten problem. Liczymy na pomoc – dodaje wójt.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!