środa, 18 października 2017 r.

Biała Podlaska

"Nie da się okien otworzyć, wszystko śmierdzi". Konflikt o chlewnię w miejscowości Woroniec

Autor: Ewelina Burda

Mieszkańcy Worońca nie chcą rozbudowy chlewni/ fot.EB
Mieszkańcy Worońca nie chcą rozbudowy chlewni/ fot.EB

Mieszkańcy Worońca (gm. Biała Podlaska) nie chcą rozbudowy istniejącej tam chlewni. Inwestor chce zwiększyć hodowlę do ponad 11 tys. sztuk tuczników. Gminni urzędnicy zastanawiają się teraz nad decyzją środowiskową

Od kilku lat istnieje tu chlewnia w której hoduje się ok. 5 tys. sztuk świń. Inwestor zaadaptował na ten cel budynki po byłym państwowym gospodarstwie rolnym.

- W styczniu inwestor złożył wniosek o rozbudowę budynków inwentarskich, bo chce trzymać ok. 11 tys. sztuk świń. Wystąpiliśmy do Sanepidu i  Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Ich opinie są pozytywne. Przygotowany też został raport oddziaływania na środowisko- mówi Wiesław Panasiuk wójt gminy Biała Podlaska który kilka dni temu zorganizował spotkanie z mieszkańcami Worońca.

- Mamy zatrute środowisko i hektolitry gnojowicy wylewane na polach. Było ciepłe lato a my nie mogliśmy wyjść na działkę, ani okien otworzyć. To tragedia. Wszystko śmierdzi - skarży się jedna z mieszkanek. - Jeżeli pan inwestor ma pieniądze na rozbudowę, niech zrobi porządek z tym co jest. Chcemy żyć jak ludzie. Takiego syfu tu nigdy nie było - przyznaje z kolei Zdzisław Sobczuk były sołtys Worońca.

Mieszkańcy uważają, że odory z chlewni szkodzą ich zdrowiu. - Musimy się leczyć, jesteśmy na skraju zdrowia psychicznego - żali sie kobieta. Obecny na spotkaniu inwestor nie chciał udzielić nam komentarza.

Co zrobi wójt?

Teraz ruch jest po stronie gminy. - Jesteśmy na etapie analizowania wszystkich dokumentów. To do nas należy decyzja o wydaniu warunków środowiskowych. Mamy na to 14 dni - precyzuje wójt, który zdaje sobie sprawę ze społecznego niezadowolenia. - Chodzi szczególnie o gnojowicę, bo chów jest bezściółkowy. Ale była tutaj kontrola, która wykazała że inwestor może zastosować filtry, aby odprowadzić te odory - zaznacza Panasiuk.

Z danych firmy Ekokoncept, która przygotowała raport oddziaływania na środowiska wynika, że chlewnia będzie wytwarzać rocznie 26 tys. ton gnojowicy. - Natomiast nie ma norm co do odorów, bo nie mamy w Polsce ustawy odorowej - zastrzega przedstawiciel firmy.- Będziemy spać na gnojowicy- obawiają się mieszkańcy Worońca.

Ten sam inwestor planuje jeszcze budowę chlewni w Roskoszy pod Białą Podlaską. Tam mieszkańcy również protestują. - Nie mamy jeszcze opinii RDOŚ, co do inwestycji w Roskoszy. Po jej otrzymaniu, zorganizujemy tam podobne spotkanie z mieszkańcami - zapowiada wójt Wiesław Panasiuk.

Użytkownik niezarejestrowany
hhj
Użytkownik niezarejestrowany
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (8 października 2017 o 11:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie dajcie się ludzie! Jeśli to hodowla przemysłowa, to niech w mieście, gdzie przemysł, się rozwija. Np. są słabo wykorzystane strefy ekonomiczne, hale przemysłowe po zrujnowanych przez PO i PSL zakładach!
Rozwiń
hhj
hhj (8 października 2017 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Ciekaw jestem czy te protestujące to miejscowe, czy paniusie które pobudowały się na ojcowiźnie a pracują w powiecie.
a to jest takie prawo zabraniające budować sie nao ojcowiźnie, bo ja pobudowałam się ale na matkowiźnie, coś z twoja główką kiepsko
Rozwiń
Gość
Gość (8 października 2017 o 08:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekaw jestem czy te protestujące to miejscowe, czy paniusie które pobudowały się na ojcowiźnie a pracują w powiecie.
Rozwiń
Gość
Gość (8 października 2017 o 07:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a co na to powiatowy weterynarz i jego zastępca nie kontrolują tego syfu
Rozwiń
Gość
Gość (8 października 2017 o 07:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
trzeba tam postawić jakąś galerię handlową, biedronkę albo lidla i nie będzie śmierdzieć
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!