poniedziałek, 23 października 2017 r.

Biała Podlaska

Nie ma chętnych na sołtysa,we wsi bezkrólewie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 grudnia 2013, 19:04
Autor: Ewelina Burda

Na ostatnim zebraniu pojawiła się tylko garstka mieszkańców. Zbyt mało, by wybrać nowego sołtysa<br />
<br />
Na ostatnim zebraniu pojawiła się tylko garstka mieszkańców. Zbyt mało, by wybrać nowego sołtysa

W niewielkiej wsi Paszki Małe w gm. Radzyń Podlaski od 12 listopada panuje bezkrólewie

Po czterech latach sołtysowania, Jacek Zabielski zakończył swoją kadencję. Do kolejnych wyborów stanąć nie zamierza.

– Pracuję zawodowo, mam gospodarstwo, jestem również radnym gminnym. Nie mam na to wszystko czasu – przyznaje.

Nowy sołtys miał być wybrany 12 listopada. Jednak, z 260 mieszkańców uprawnionych do głosowania, na wiejskim zebraniu pojawiła się tylko garstka.

– Frekwencja była taka niska, bo jak się okazało, niewiele osób wiedziało o zebraniu – wyjaśnia Wiesław Mazurek, wójt gminy Radzyń Podlaski.

– Nie ma chętnych na to stanowisko – uważa z kolei Tadeusz Pasek, mieszkaniec Paszek Małych.

Ale wójt zapewnia, że podczas kolejnych wyborów 9 stycznia, , sołtys na pewno zostanie wyłoniony. – Obecne "bezkrólewie” to stan tymczasowy. To się zdarza również w innych polskich wsiach – mówi Mazurek, nawiązując tym samym do materiału telewizji Polsat.

W zeszłym tygodniu materiał o wsi wyemitował Polsat. Z telewizyjnego materiału wynika, że bezkrólewie w Paszkach to ewenement na krajową skalę.

Mieszkańcy w krzywym zwierciadle

– Mieszkańcy zostali pokazani w krzywym zwierciadle – uważa były sołtys Jacek Zabielski. – Ludziom jest przykro, tym bardziej, że to pracowita i mądra społeczność. Mają okazałe posiadłości, widać, że ciężko pracują – podkreśla.

Sołtysowanie to w dużej mierze praca społeczna. – Przy zbieraniu podatków sołtys pobiera prowizję, ale to kwota symboliczna. Aby dobrze pełnić tę funkcję, trzeba dokładać z własnej kieszeni – przyznaje wójt gminy, który powołuje się na doświadczenie swojego brata, który pełni tą funkcję.

Zabielski dodaje, że osoby komunikatywne i energiczne mają łatwiej. – Trzeba się udzielać, rozmawiać z ludźmi. Bez społecznej żyłki się nie obędzie – mówi.

Okazuje się, że prawo nie reguluje sytuacji wiejskiego bezkrólewia. Nie powołuje się żadnego komisarza, ani zastępcy, a wieś rządzi się sama.

Z podobnym problem zmaga się mazurska wieś Linówek . – Poprzednia pani sołtys zrezygnowała z tej funkcji kilka miesięcy temu. Musiała wyjechać za granicę. Do tej pory nie zgłosił się chętny, by ją zastąpić – mówi Józef Stankiewicz, wójt mazurskiej gminy Krasnopol. Stankiewicz liczy na to, że była pani sołtys wróci zza granicy i ponownie obejmie stanowisko.

Z kolei, wójt radzyńskiej gminy liczy na styczniowe wybory.

Co może sołtys

Sołtys to przedstawiciel lokalnej społeczności, przeważnie wiejskiej. Jego rola począwszy od średniowiecza ulegała poważnym zmianom, od 1990 roku w Polsce jest organem wykonawczym sołectwa. Jest wybierany przez zebranie wiejskie, korzysta z ochrony prawnej przysługującej funkcjonariuszom publicznym.

Sołtys zwołuje zebrania wiejskie, realizuje uchwały rady gminy dotyczące sołectwa, pobiera podatek rolny i leśny, uczestniczy w sesjach rady gminy, ale bez prawa do głosowania.

W Polsce jest ponad 40 tys. sołtysów, z których ok. 30 proc. stanowiły kobiety.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!