niedziela, 19 listopada 2017 r.

Biała Podlaska

Nie powiedziałem ostatniego słowa

  Edytuj ten wpis

Zygmunt Walenciuk z rzeźbą związaną z 15 tajemnicami różańca
Zygmunt Walenciuk z rzeźbą związaną z 15 tajemnicami różańca

• Od wielu lat jest pan cenionym rzeźbiarzem. A jak to się zaczęło?

- W szkole podstawowej zacząłem rysować kopiowym ołówkiem wybitne postacie historyczne, na podstawie obrazów cenionych artystów. Jednym z pierwszych moich dzieł było narysowanie na kartonie, długości półtora metra i szerokości 50 centymetrów, Rejtana, którego namalował Jan Matejko.
• Rozgłos przyniosły panu rzeźby, wykonywane w drewnie lipowym...
- Mój dorobek twórczy stanowi około 300 akwarel, 100 obrazów i prawie tysiąc rzeźb. Te ostatnie wykonuje od ponad 30 lat. Natomiast pozostałe wykonywałem różną techniką, za pomocą piórka, patyka i pędzla. Malowanie przerwałem na początku lat osiemdziesiątych. Myślę jednak do niego wkrótce powrócić, gdyż nadal mnie pociąga. Najwięcej czasu zajęło mi wykonanie w drewnie lipowym figury Jerzego Popiełuszki. Od 11 lat można ją oglądać w parczewskiej bazylice.
• Swoje prace prezentował pan na wielu wystawach krajowych i zagranicznych. Niektóre można także obejrzeć w kościołach?
- Pierwszą moją indywidualną ekspozycję prac malarskich zorganizował w 1970 roku WDK w Lublinie. Wówczas prezentowałem akwarele przedstawiające martwą naturę, pejzaże z okolic Parczewa i postacie ludzkie. Z dużą satysfakcją wspominam międzynarodowe sympozjum rzeźby we francuskim Bressuire, w którym uczestniczyłem razem z synem Sławomirem w lipcu 2000 roku. Wspólnie wykonaliśmy tam w drzewie sekwoi Chrystusa Frasobliwego i grającego muzykanta ludowego.
• Czym teraz pan się zajmuje?
- Kończę rzeźby w drewnie lipowym o 15 tajemnicach różańca. Niebawem będzie je można oglądać w kościele w Kolanie.
• Otrzymał pan nagrodę im. Oskara Kolberga. To chyba największe pana wyróżnienie?
- Oczywiście. Mimo 68 lat na karku, ale nie powiedziałem jednak ostatniego słowa. Mam jeszcze bardzo ambitne plany.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!