niedziela, 25 czerwca 2017 r.

Biała Podlaska

Niezmienna arogancja władzy

Dodano: 10 lutego 2002, 15:56

Sprawa budowy bialskiego cargo stała się jednym z pretekstów w nieporozumieniach koalicji PSL-SLD. Ludowcy starają się osłonić swego ministra środowiska Stanisława Żelichowskiego przed podjęciem decyzji o zgodzie na przeznaczenie około 200 ha terenów leśnych w gminie Biała Podlaska pod budowę obiektów strefy gospodarczej.

Wskazują na konieczność podjęcia przez cały rząd uchwały w kwestii tak ważkiej nie tylko dla regionu, ale znakomitej części kraju. W sobotę samorządowcy i politycy PSL na czele z Jarosławem Kalinowskim spotkali się w Warszawie, aby ustalić taktykę działań w tej sprawie. Henryk Chmiel, bialski wiceprezydent powiedział nam: - Jest to za poważna sprawa, aby mógł o niej zadecydować jeden minister. Bardzo liczymy na KERM. W innym przypadku sprawa pozostanie w zawieszeniu.
Poseł Lech Nikolski, szef gabinetu politycznego premiera deklaruje, że ciągle interesuje się sprawą bialskiego cargo. - Co ważne dla Białej Podlaskiej i okolic, jest też dla mnie bardzo istotne. Partnerem ministra środowiska są samorządy miejski i gminne - podkreśla Lech Nikolski. Zarzuca nam, że "za czarno” widzimy rzeczywistość, sugerując, iż inwestor może odejść z Białej Podlaskiej.
Tymczasem impas goni impas, a obecni resortowi urzędnicy podobnie jak i ich poprzednicy z innej koalicji, dystansują się od podejmowania odważnych decyzji. Ryszard Grabas, wiceprezes Epit & Korporacja Rozwoju Wschód-Zachód przypomina, że poprzedniemu ministrowi środowiska pozostawił "pół biurka poufnych dokumentów”, po których nie pozostało obecnie śladu. Gdzie one zaginęły? Dlaczego nie pozostały w ministerstwie? Tak, jak za poprzedniego rządu, tak i obecnie minister skarbu, mimo obietnic dawanych posłowi Arkadiuszowi Bratkowskiemu nie przekazuje do Zarządu Województwa Lubelskiego udziałów w spółce Port Lotniczy Biała Podlaska.
Na Podlasiu rośnie oburzenie ludności wobec gier polityków dystansujących się od podejmowania konkretnych decyzji wspomagających inwestycję, która, zgodnie z obietnicami Vahapa Toya, prezesa E & K, może przynieść aż ok. 40 tysięcy miejsc pracy.
W Białej Podlaskiej jako przykład negatywnego stosunku obecnej ekipy rządowej do budowy portu cargo jest przypominanie stwierdzenia nowego ministra środowiska do bialskiego prezydenta: - A co, ja nie mam nic lepszego do roboty, niż czytanie pana wniosków?
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!