poniedziałek, 23 października 2017 r.

Biała Podlaska

Nikt nie chce staruszka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 listopada 2006, 17:34

82-letni pan Piotr jest dla swoich dzieci ciężarem i przyczyną sporu. Do konfliktu rodzina usiłuje wciągnąć kolejne instytucje i urzędy.

- Czwórka dzieci nie może dogadać się w sprawie pomocy ojcu. A my nie jesteśmy w stanie ich pogodzić - mówi Krystyna Barabasz, kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Zalesiu. -- Dzwonią do nas z pretensjami, każdy zwala na innych obowiązki. Niedawno syn staruszka zadzwonił do nas z pytaniem kto będzie karmić kota, skoro dzidek wyjeżdża z domu. Taka ciuciubabka trwa już kilka lat! - dodaje.
Pan Piotr ma 82 lata, czwórkę dorosłych dzieci i 1100 złotych renty miesięcznie. Te pieniądze to jedna z przyczyn sporu w rodzinie.
- Mama przepisała na mnie ziemię wraz z budynkami. Ja płacę podatki i rachunki ojca za energię elektryczną. Mam zaledwie 533 zł emerytury. Nie stać mnie, aby często jeździć do niego kilkoma autobusami z przesiadką. Co dwa tygodnie zawożę mu jedzenie i upraną odzież. Dałam mu wersalkę, lodówkę i telewizor. Ojciec dostaje 1100 zł renty. To moja siostra Danuta zabiera ojcu pieniądze. Manipuluje ojcem - twierdzi pani Teresa, jedna z córek pana Piotra.
Pani Danuta nie ma sobie nic do zarzucenia. Wielokrotnie sygnalizowała w naszej redakcji, że ojcu dzieje się krzywda. Winą o tragiczną sytuację taty obarcza swoje rodzeństwo.
- Ojciec nie ma wody bieżącej, ani centralnego ogrzewania. Nogi musi ogrzewać w popielniku i śpi w walonkach. Od wielu miesięcy żyje z cewnikiem. Często krwawi gdy zmęczy się przy noszeniu wody ze studni - użala się pani Danuta, która zamierza odebrać swojej siostrze część domu i gospodarstwa. Już złożyła pozew o odebranie ojcowizny w sądzie w Siedlcach.
Na swojej siostrze pani Danuta także nie pozostawia suchej nitki. -- Niedawno obwiniła mnie o kradzież ojcu dowodu - mówi z goryczą.
Ten konflikt trwa od około trzech lat. Pan Piotr komentuje go jednym zdaniem. - To gehenna! - mówi zrezygnowany.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!