sobota, 16 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Nosił Chachaj razy kilka

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 kwietnia 2005, 22:50

Jerzy Chachaj, właściciel agencji Bach Music, organizator "koncertu” znanego skrzypka Nigela Kennedy'ego w Białej Podlaskiej, wczoraj wpadł w ręce policji. Przy okazji wyszło na jaw, że sąd za podobne przestępstwa ściga go listem gończym.

Od wtorku w Dzienniku przestrzegaliśmy melomanów, by nie wierzyli oszustowi. W Białej Podlaskiej Chachaj rozwiesił plakaty informujące o koncercie słynnego brytyjskiego muzyka. Rozmawialiśmy z artystą. Od nas dowiedział się o swoim "występie”. Bilety, kosztujące 40 zł kupiło prawie 200 osób. A planowany na wtorek koncert w ostatniej chwili został odwołany.
Bialska firma Kodak Express rozprowadzająca bilety obiecała, że zwróci fanom pieniądze. Na wczoraj zaprosiła ich do siedziby przy ul. Moniuszki. Miał się tam również zjawić Chachaj, który zdążył przejąć część wpływów ze sprzedaży biletów. Przyszedł, ale bez gotówki. Był zdumiony obecnością policjantów, którzy bez zbędnych ceregieli zabrali go na przesłuchanie. Teraz siedzi w areszcie i czeka na decyzję w swojej sprawie.
Na oszustwie Chachaja najwięcej stracił Andrzej Staniszewski, właściciel firmy Kodak Express, która sprzedawała bilety. Musi zwrócić ludziom pieniądze, które trafiły do kieszeni Chachaja. - Trudno będzie, ale postaram się. Nabywców biletów przepraszam i zapewniam, że za kilka dni zwrócę gotówkę.
Skandale Chachaja
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że dyrygent jest skazany na dwa lata więzienia. Ponieważ nie stawił się w więzieniu, sąd rozesłał za nim list gończy. W Lublinie jest spalony od dawna. Za koncerty nie zapłacił Krystynie Jandzie, Kwartetowi Wilanów. Zamiast Wiesława Ochmana sprowadził trzech, mniej znanych, tenorów.
Nie wystąpili, bo im nie zapłacił. Kiedyś wynajął krakowską filharmonię na występ Orkiestry Kameralnej z Brześcia. Ani organizator, ani artyści się nie pojawili. W listopadzie 2004 roku obiecał występ w terespolskim kościele skrzypaczki Kasi Dudy. Nie przeszkadzało mu, że w tym czasie była w USA. Gdy szwindel wyszedł na jaw, awaryjnie ściągnięto muzyków z Brześcia. Za niezapłacone rachunki ścigają go znane lubelskie hotele, restauracje, firmy samochodowe i sklepy.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!