poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

O hojność dzisiaj niełatwo

Dodano: 2 stycznia 2002, 17:59

Jak trudno w dzisiejszych czasach zorganizować wsparcie materialne potrzebującym, przekonaliśmy się na własnej skórze, organizując akcję pomocy wychowankom Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Łosicach.

Ku naszemu zadowoleniu pojawiają się już efekty zabiegów. Na kilkadziesiąt apeli rozesłanych faksem po instytucjach, firmach, biurach poselskich odzew jest znikomy, ale nie rezygnujemy. Licząc na ludzką wrażliwość, czekamy w dalszym ciągu na reakcję. Również dzieci wierzą, że ich los nie jest społeczeństwu obojętny. Tym bardziej, że już pojawiły się jaskółki dobrze wróżące przedsięwzięciu. Biuro poselskie Jerzego Stefaniuka przekazuje wychowankom materiały piśmiennicze. Bialski oddział banku PKO S.A. podpowiada jak uzyskać większą pulę środków.
- Nie mamy tutaj pieniędzy na darowizny, ale proszę spróbować w Bankowej Fundacji im. dr. Mariana Kantona w Warszawie. Podamy adres i numer telefonu - mówi Elżbieta Kozioł, dyrektor placówki. W sekretariacie centrali banku dowiadujemy się, iż trzeba złożyć wniosek o przyznanie pomocy. Zarząd fundacji zbiera się raz w miesiącu i decyduje, kto wsparcie uzyska. - Trudno mi określić, jakie są szanse w tym przypadku. Dzieci mają pierwszeństwo. Zwykle jednak na około 200 podań, tylko kilka jest rozpatrywanych pozytywnie, za to na kilkutysięczne kwoty - informuje urzędniczka. Warto spróbować, ale z pewnością trochę to jeszcze potrwa. Zrozumiałe, że dzieci nie mogą zbyt długo czekać na ciepłą odzież i buty. Jak twierdzi kierująca ośrodkiem Jadwiga Leszczyńska, braki w tym zakresie są bardzo dotkliwe. Na szczęście, na nasz apel nie pozostaje obojętny producent butów z Radomia i ofiarowuje podopiecznym swoje wyroby. - Możemy dać nawet kilkadziesiąt par, z tym że są to rozmiary od 40 do 45, za to jest to obuwie męskie nie tylko zimowe, ale i całoroczne - obwieszcza Janusz Kruk, szczodry prezes firmy Korvin z Radomia.
W łosickim Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym kształci się w szkole podstawowej, gimnazjum i szkole zawodowej 85 uczniów. Pobyt w placówce jest dla nich jedyną szansą zdobycia wykształcenia i zawodu, co umożliwi przynajmniej niektórym znalezienie w przyszłości pracy. Wychowankowie pochodzą w większości z niezamożnych rodzin, także z terenu województwa lubelskiego. Ale to nie ma znaczenia, w jakim rejonie kraju mieszkają ich najbliższi. Udowodnijmy czynem, że wszystkie dzieci są nasze.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO