sobota, 3 grudnia 2016 r.

Biała Podlaska

Obrazy wyklejane kaszą

Dodano: 11 lutego 2003, 16:55

Przyjaciele placówki: WTZ ze Stoczka Łukowskiego, Senepid z Łukowa i WTZ z Siedlec przywieźli ze sob
Przyjaciele placówki: WTZ ze Stoczka Łukowskiego, Senepid z Łukowa i WTZ z Siedlec przywieźli ze sob

Na przypadające dziś pierwsze urodziny działających przy spółdzielni "Łuksja” Warszatatów Terapii Zajęciowej, podopieczni i ich opiekunowie wystawili swoje prace na aukcji. Celem zbiórki był zakup sprzętu do muzykoterapii.

Pod młotek, którym uderzał instruktor muzykoterapii Andrzej Franczuk, trafiły trzydzieści dwie prace wykonane przez samych podopiecznych, wiele z nich namalowali terapeuci. Prace były oprawione w piękne ramki, wewnątrz nich były obrazki malowane farbą olejną, pastelami, malowane na szkle i wykonane techniką haftu krzyżykowego a nawet wyklejane kaszą.
- Nad niektórymi z nich nasi niepełnosprawni pracowali nawet do pół roku. Są zrobione bardzo profesjonalnie i misternie - tak Alicja Filip, kierowniczka warsztatów, zachęcała do kupna.
Udało się sprzedać prawie wszystkie prace. Jedną z najdrożej sprzedanych był obrazy terapeutki Grażyny Mróz "Kwiaty”, "Świt”, "Krajobraz alpejski”, i Anny Sójki "Chata kryta strzechą”. Najwyższą cenę (800 złotych) osiągnął obraz przekazany na licytację przez artystę Mirosława Greluka przedstawiający statek na tle zachodu słońca.Ostatecznie udało się sprzedać prace za sumę ok. 7, 5 tysiąca złotych. Po aukcji niepełnosprawni uczestnicy warsztatów pokazali, że oprócz tego, iż pięknie malują, potrafią równie dobrze śpiewać. W występie pomogły uczennice Liceum Profilowanego i słuchacze Studium Terapii przy Zespole Szkół nr 4. Do warsztatów w Łukowie codziennie przychodzi 30 niepełnosprawnych, są to chorzy ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Często mają więcej niż jedną chorobę, przeważają schorzenia psychiczne.
Spółdzielnia inwalidów "Łuksja”, w ramach której funkcjonuje warsztat przed rokiem na adaptację pomieszczeń dla niepełnosprawnych przeznaczyła z własnego budżetu ponad 200 tysięcy złotych. - Teraz bieżące wydatki pokrywa PFRON. Co roku są one zmniejszane o około 5 procent. Przy dobrym gospodarowaniu pozwoli to warsztatom funkcjonować nadal. Obniżkę odczują uczestnicy, którzy będą dostawać mniejsze kieszonkowe. PFRON nie przeznacza pieniędzy na zakup drobnego sprzętu do terapii, spółdzielnia zakończyła miniony rok ze stratą. Dlatego zakup sprzętu do muzykoterapii wymagał organizacji aukcji - mówi Zofia Żuk prezes spółdzielni.•
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO