sobota, 24 czerwca 2017 r.

Biała Podlaska

Obywatel Kamil

Dodano: 20 lutego 2002, 21:57

Kamil jest związany szczególnymi więziami z babcią (Marek Pietrzela)
Kamil jest związany szczególnymi więziami z babcią (Marek Pietrzela)

Dzięki interwencji bialskiego Sądu Rejonowego warszawski Urząd Stanu Cywilnego Wola sporządził akt urodzenia dla Kamila z Nepli nad Bugiem. Ten sympatyczny chłopiec zasłynął, gdyż nie mając takiego dokumentu nie figurował w żadnych rejestrach. Formalnie więc nie istniał. Teraz sąd ma ustalić, kto się będzie opiekował dzieckiem.

Kamil nie mógł zostać więc ochrzczony i chodzić do szkoły. Sędzia Wojciech Ostrowski, wiceprezes bialskiego sądu powiedział nam, że z przysłanego odpisu aktu urodzenia wynika, że Kamil urodził się 28 września 1995 roku w Warszawie. Jego matką jest Bożena K., a ojcem Marian K. z Trzebieszowa (pozostają bowiem od kilkunastu lat w związku małżeńskim).
Chłopcem tymczasem opiekuje się babcia. - Sąd ustali, kto ma się opiekować dzieckiem. Nas nie interesuje, kto jest ojcem rzeczywistym. Na pewno sprawa nie będzie łatwa, gdyż dziecko jest związane emocjonalnie z babką. Może będzie możliwa rodzina zastępcza - mówi sędzia Wojciech Ostrowski.
Jedyna jego ostoja, siedemdziesięcioletnia babcia, Kazimiera K. powtarza ciągle: - Nie oddam dziecka! Gdy będą mi zabierać, trupem padnę, a nie dam!
Także dyrektor Szkoły Podstawowej w Neplach Mariola Borodziuk mówi o komplikacjach. Podkreśla, że dziecko nie ma nepelskiego meldunku. Bez rozstrzygnięcia sądowego o rodzinie zastępczej, szkoła nie może przyjąć chłopca do szkoły. - Dopiero kiedy Kamil skończy 7 lat będzie objęty obowiązkiem szkolnym. Wtedy zostanie przyjęty do szkoły, nawet jeśli nie będzie miał meldunku - mówi Mariola Borodziuk.
Do Kamila docierają echa tej trudnej dla niego sprawy. Kiedy niedawno jego ojciec biologiczny (Jan T.) odchodził na dłuższe leczenie z domu, ostrzegł dziecko, że obcy mogą przyjść i zabrać go. Odtąd słysząc nieznajomych dzieciak chowa się w mieszkaniu. Zapytany przez nas jak się nazywa, powtarza, z widoczną dumą: - Nazywam się Kamil T.
Nie wie, że w dokumentach jest Kamilem K. Takie bowiem nazwisko nosił mąż jego matki, który nie rozwiódł się dotąd z nią. A prawo jest bezlitosne. Dopóki ojciec biologiczny nie wystąpi o uznanie ojcostwa i sąd nie orzeknie w tej sprawie, pozostanie mu nazwisko matki.

Zofia Szabluk - ciotka Kamila

Liczyłam, że zgłosi się Bożena, matka Kamila i wszystko wyjaśni się przed sądem. Teraz mamy trudną sytuację. Babcia ma 70 lat. Ja nie mogę utworzyć rodziny zastępczej dla Kamila, gdyż mam sześcioro własnych dzieci, a mąż nie pracuje. Chłopca faktycznie wychowaliśmy
w naszej rodzinie. I wszędzie najważniejsze są papierki. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!