środa, 16 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Obywatel: Policja bije. Policja: Obywatel gryzł

Dodano: 3 września 2009, 18:07

Pan Gienek zakończył dożynki w komisariacie. Mężczyzna skarży się, że pobili go międzyrzeccy policjanci. Ci z kolei zarzucają mu pijaństwo, recydywę i agresywne zachowanie.

– Wiadomo, jak dożynki, to i jest dobra zabawa. Trafiło się i wypiło prawie pół litra na głowę. Kiedy rowerem wracałem do domu, byłem na rauszu. Ale dobrze trzymałem się na nogach. Kontaktowałem i wiedziałem, co się działo – opowiada pan Gienek wspominając, co wydarzyło się w niedzielę po święcie plonów w Kwasówce.

Mężczyzna jechał całą szerokością jezdni drogą Kwasówka–Łózki. Za poruszającym się wężykiem rowerzystą cierpliwie jechali inni kierowcy. Akurat wtedy pojawił się patrol drogówki z Międzyrzeca Podlaskiego.

– Pan się zatrzyma – wołali policjanci, ale rowerzysta jechał dalej. Kiedy w końcu funkcjonariuszom udało się pana Gienka zatrzymać, nie chciał dmuchać w alkomat, ani podać swego nazwiska.
– Odmówiłem dmuchania – potwierdza pan Gienek. – I nie chciałem podać swoich danych osobowych ani na drodze, ani w komisariacie w Międzyrzecu Podlaskim, dokąd mnie zawieźli na siłę. Wykręcili mi przy tym ręce. Siłą też chcieli doprowadzić mnie na badania, żeby pobrać krew i sprawdzić, czy jestem nietrzeźwy – wspomina mężczyzna.

– Eugeniusz D. był wyjątkowo agresywny. Nie chciał wykonywać żadnych poleceń policjantów. Wyzywał ich i pluł na funkcjonariuszy. Jednego lekko ugryzł w palec. Kiedy chciał drugiego ukąsić w nogę, nie trafił i zacisnął zęby na bucie. Kilkakrotnie policjanci musieli użyć wobec niego siły, stosowali chwyty obezwładniające oraz założyli mu kajdanki – relacjonuje wydarzenia Krzysztof Semeniuk, oficer prasowy bialskiego komendanta miejskiego policji.

Pan Gienek twierdzi jednak, że został przez policjantów potraktowany zbyt brutalnie.

– Funkcjonariusze zaczęli mnie bić po twarzy, uderzali w oczy. Kopali po ciele – opowiada poszkodowany i dodaje, że cały garnitur i koszulę ma we krwi. Nie pierze ubrania, żeby mieć dowód pobicia. Mężczyzna poszedł też do lekarza i poprosił o obdukcję.

– Pacjent podaje pobicie. Ma podbiegnięcie krwawe w okolicy powiek. Wylew podspojówkowy. W kącie oka zaczerwienienie. Podejrzenie złamania żeber – zapisała lekarka.

56-letni mężczyzna postanowił oficjalnie wystąpić do prokuratury ze skargą na policjantów.
Tymczasem policjanci wyliczają inne grzechy poszkodowanego: Już wcześniej 56-latek otrzymał sądowy zakaz prowadzenia wszystkich pojazdów. Do 30 stycznia 2010 ma zasądzony zakaz kierowania rowerami. Jest recydywistą. – Ustaliliśmy, że już podczas dożynek w Kwasówce szukał zaczepki – uważa aspirant Semeniuk i dodaje, że Eugeniusz D. będzie odpowiadać za niezastosowanie się do wyroku sądowego.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!