wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Biała Podlaska

Oddajcie nasze pieniądze!

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 czerwca 2007, 17:22

Prawie 50 osób protestowało wczoraj przed budynkiem Zakładów Mięsnych "Dolina Łąk” w Małaszewiczach. Żądali wypłaty zaległych poborów.

Ale nikt z szefów spółki na miejscu się nie zjawił.

- Robią nas w bambuko! Od marca jesteśmy bez grosza wypłaty. Nie pojawia się ani właściciel, ani dyrektor firmy. Nie są płacone nasze składki ZUS. Już lepiej, żeby firma ogłosiła upadłość. Mielibyśmy przynajmniej zasiłki - mówi rozgoryczony Zbigniew Szarewicz. Dodaje, że niedawno chciał przenieść się do innej pracy. - Ale "Dolina Łąk” nie wystawiła mi świadectwa pracy.
- W marcu dostaliśmy po 300 zł zaliczki i na tym się skończyło. Jak tak dalej żyć?!!! - bezradnie rozkłada ręce Renata Ratajczyk, która w "Dolinie Łąk” pracuje od 10 lat.
Zdesperowani pracownicy nie tylko czekali na zaległe wypłaty. Chcieli się także dowiedzieć, kiedy zostanie wznowiona produkcja. Wstrzymano ją kilka tygodni temu. - Niestety, nikt z zarządu spółki się nie pojawił. Kazano nam nadal czekać - dodaje Ratajczyk.
Próbowaliśmy skontaktować się z przedstawicielami zarządu. Bez skutku. W firmie zastaliśmy jedynie sekretarkę.
Sprawą interesuje się Państwowa Inspekcja Pracy. Nadinspektor pracy Krzysztof Sudoł, rzecznik prasowy Okręgowego Inspektoratu Pracy w Lublinie przyznał, że po sygnałach od pracowników wysłał do zakładów mięsnych kontrolę. Niedawno się zakończyła.
- Od kilku miesięcy pracownicy dostawali pobory nieterminowo i w niepełnej wysokości. Pracodawcy nakazano wypłacenie zaległych wynagrodzeń na łączną kwotę blisko 600 tysięcy złotych - stwierdza Sudoł. Dodaje, iż kontrola wykazała także niewypłacenie pracownikom innych należnych świadczeń. Robotnicy nie otrzymywali: ekwiwalentów za urlop wypoczynkowy, odpraw, zasiłków, dodatków funkcyjnych, nagród, odszkodowań za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków przez pracodawcę.
PIP wystąpiła też do prokuratury z zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa z naruszenia praw pracowniczych. Do sprawy wrócimy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!