wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Biała Podlaska

Odnowa sołecka w Sowinie

Dodano: 17 lutego 2003, 16:30

Zamieszanie związane z dwukrotnym wybieraniem sołtysa w Sowinie pod Parczewem oburzyło i zmobilizowało mieszkańców tej wsi. W niedzielę parczewski Urząd Miasta i Gminy zorganizował tam

76-letni Henryk Dąbrowski, szef koła Polskiego Stronnictwa Ludowego w Sowinie nie mógł się bowiem pogodzić z utratą władzy we wsi. Kiedy jego wieloletni kandydat na sołtysa przegrał pierwsze wybory, postanowił je unieważnić.
Dominik Puła, jeden z mieszkańców Sowina wspomina, że gdy przed tygodniem zorganizowano pierwsze wybory, przyszło na nie ponad 50 osób.- Zgłoszono trzech kandydatów na sołtysa i czterech do rady sołeckiej. Zebranie zaczęło się o godz. 17. Chcieliśmy rozbić wiejską klikę. Ludzie wreszcie chcą odnowy. Szybko skreślili kartki i policzono głosy. Gdy urzędniczka z parczewskiego UMiG miała odczytać wyniki, wtedy wszedł do sali były radny Dąbrowski. Chciał ponownych wyborów, bo się spóźnił. 22 głosy otrzymał nasz kandydat, 29-letni Arkadiusz Piasecki. Dotychczasowy sołtys Tadeusz Kamiński uzyskał 2 głosy mniej - mówi Dominik Puła.
- Mogli mi za pierwszym razem wydać kartę. Nie jestem byle pionkiem. Wiele dla wsi zrobiłem jak przez 16 lat byłem radnym- zaznacza Henryk Dąbrowski. Tadeusz Burza, sekretarz UMiG w Parczewie wyjaśnia, że do urzędu wpłynął protest podpisany przez trzy osoby, które stwierdziły, że Henryka Dąbrowskiego oraz kilku innych osób nie dopuszczono do głosowania.
- Przedzwoniłem do byłego sołtysa i doszliśmy do wniosku, że były drobne niedociągnięcia. Pracownik UMiG przez pomyłkę nie wstawił godziny wyborów na ogłoszeniu o zebraniu. Najbardziej rozsądnie i demokratycznie było powtórzyć wybory. Kiedy zadecydowaliśmy o tym, przyszło do urzędu czterech mieszkańców Sowina i bardzo agresywnie wyrażało się o przeciwnikach - wyjawia Tadeusz Burza.
Decyzje parczewskich urzędników oburzyły mieszkańców Sowina. Tłumnie wyruszyli więc do ponownych wyborów w minioną niedzielę. Do wsi przyjechali wszyscy uczniowie zameldowani tam na stałe.
- To istny cud! Na zebranie po raz pierwszy w historii wsi przyszły aż 93 osoby. W Sowinie są 54 domy. 53 głosy otrzymał młody Arkadiusz Piasecki, a 34 stary sołtys. Nie było wcale szumu - cieszy się D. Puła.
Tadeusz Burza także przyznaje, że dobrze się stało, iż ludzie w Sowinie mogą być zadowoleni. Wybrany do rady sołeckiej Mieczysław Musiatewicz powiedział, że wkrótce zamierza wraz z kolegami także zmienić władze w kole strażackim oraz zbadać sprawę wyprzedaży mienia wiejskiego. •
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!